Pierwszą sesję w tym tygodniu na amerykańskich rynkach zdominowała całkowicie podaż. Krishna Guha, szef strategii polityki globalnej w Evercore ISI ocenił, że powróciła „sprzedaż Ameryki”, tyle że w ramach znacznie szerszego, globalnego odwrotu od ryzyka. Tzw. indeks strachu osiągnął największą wartość od listopada. Pogorszenie nastrojów wynikało z wzrostu napięcia geopolitycznego i niepewności po tym jak Donald Trump zagroził w sobotę nałożeniem nowych ceł na kraje sprzeciwiające się „sprzedaży” Grenlandii Stanom Zjednoczonym. Prezydent USA dodatkowo potem „podgrzał atmosferę” ostrzegając, że wprowadzi cło wysokości 200 proc. na francuskie wina i szampana z powodu odmowy prezydenta Emmanuela Macrona dołączenia do tworzonej przez Trumpa Rady Pokoju, która jak przyznał we wtorek, ma zastąpić ONZ.
Brad Long, szef inwestycji w Wealthspire, powiedział CNBC, że nie jest zaskoczony bardzo negatywną reakcją rynku akcji, na którym wyceny zakładały idealny scenariusz. Jego zdaniem, dla inwestorów czymś nowym jest próba wykorzystania ceł do osiągnięcia celu pozaekonomicznego. Long uważa, że na rynek wróciła zmienność z kwietnia ubiegłego roku, kiedy Trump wprowadzał swoje cła wzajemne. Inwestorzy czekają teraz na wystąpienie w środę prezydenta USA w Davos, które może przynieść nowe niespodzianki.
We wtorek słabł dolar i taniały obligacje długoterminowe USA. Rentowność 10-letnich wzrosła o 6,4 pkt bazowego do 4,29 proc. i jest najwyższa od sierpnia ubiegłego roku. Rentowność obligacji 30-letnich wzrosła o 8,1 pkt bazowego do 4,92 proc. To jej największy jednodniowy skok od lipca ubiegłego roku. Jest najwyższa od września. Oprócz „sprzedaży Ameryki” do zwiększonej podaży przyczyniła gwałtowna przecena obligacji Japonii po tym jak premier tego kraju zapowiedziała rozwiązanie parlamentu i przyspieszone wybory na początku lutego. Dodatkowym czynnikiem niepewności jest oczekiwanie na to co wydarzy się w środę w Sądzie Najwyższym USA, który ma zająć się sprawą próby odwołania z zarządu Fed Lisy Cook, oskarżanej przez administrację Donalda Trumpa o złamanie prawa.
Wśród najmocniej taniejących spółek z S&P500 przez niemal cały dzień były Dell Technologies (-7,4 proc.) i Hewlett Packard Enterprise (-4,85 proc.). Morgan Stanley obniżył rekomendację dla branży sprzętu komputerowego uzasadniając, że firmy będą go kupowały mniej z powodu wyższych cen, wynikających z droższych komponentów, przede wszystkim wykupywanych na potrzeby AI chipów pamięci i procesorów. Dlatego we wtorek ich producenci byli najlepiej notowani wśród spółek technologicznych. Najmocniej w S&P500 rósł Sandisk (9,55 proc.), którego wartość rynkowa rośnie już o 90 proc. w tym roku, choć nie minął jeszcze jego pierwszy miesiąc. W pierwszej dziesiątce najmocniej drożejących spółek z indeksu był również Intel (3,4 proc.), którego rekomendację podwyższył HSBC i niemal podwoił cenę docelową akcji spółki. Branżowy PHLX Semiconductor (-1,7 proc.) jednak spadł, m.in. z powodu największej od połowy października przeceny akcji Nvidii (-4,3 proc.), najwyżej wycenianej amerykańskiej spółki.
Na zamknięciu spadały kursy 80 proc. spółek wchodzących w skład S&P500. Podaż przeważała w 10 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej taniały spółki IT (-2,9 proc.), dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-2,8 proc.) i finansowych (-2,2 proc.). Relatywnie najmniejsze straty notowały segmenty ochrony zdrowia i energii (po -0,2 proc.), a jedynym z niewielką przewaga popytu był segment dóbr codziennego użytku (0,1 proc.).
W Średniej Przemysłowej Dow Jones spadała wartość 22 z 30 spółek. Najmocniej taniały akcje 3M (-7,0 proc.), którego prognoza tegorocznych wyników okazała się bardziej pesymistyczna niż oczekiwał rynek. Najlepiej notowany w indeksie był natomiast ubezpieczyciel zdrowia UnitedHealth Group (2,2 proc.).
Z ponad 3,3 tys. spółek z Nasdaq Composite aż 68 proc. taniało na zamknięciu. Wśród tych o największej kapitalizacji z Nasdaq 100 staniało prawie trzy czwarte, a tzw. wspaniała siódemka w komplecie notowała zniżki kursów. Największe Nvidia (-4,3 proc.), Tesla (-4,2 proc.) i Apple (-3,45 proc.). Najlepiej notowany w tej grupie był Microsoft (-1,2 proc.).
