Inaba: nowy kucharz, dawny urok
W ciągu kilku lat, które upłynęły od czasu powstania restauracji Inaba, w stolicy pojawiło się wiele nowych lokali, wyspecjalizowanych w serwowaniu specjałów kuchni japońskiej. Trzeba jednak przyznać, iż Inaba skutecznie stawia czoła silnej konkurencji i wciąż utrzymuje się w czołówce pierwszej ligi.
Zachęcona listem od menedżera Inaby, pana Tomoto Saeki, w którym informował o zmianie szefa kuchni, postanowiłam osobiście sprawdzić, jak ta zmiana wpłynęła na jakość jednego z lepszych, moim zdaniem, japońskich lokali w stolicy. Nie rozczarowałam się.
Oe Katsutoshi — nowy naczelny kucharz, przedstawiany jako mistrz sushi, istotnie zasługuje na ten tytuł. Serwowana przez niego duża deska sushi mieści aż kilkanaście różnych smakołyków przyrządzanych z surowej ryby i owoców morza. Czas jej dostarczenia jest co prawda długi, ale warto czekać, bo podawane na niej miniaturowe dzieła sztuki są świeże, przygotowywane dopiero po przyjęciu zamówienia. Ostrzegam, porcja jest duża, jednak powodowana ciekawością i odrobinę łakomstwem, uporałam się z nią, choć z trudem.
Czas oczekiwania na sushi warto sobie skrócić kosztując miso-shiru — doskonałej zupy sojowej, podawanej z tofu. Tym, którzy po zmaganiach z zupą i z deską mają jeszcze nieco miejsca w żołądku, polecam sukiyaki — plasterki wołowiny z grzybami shitake i kapustą pekińską, serwowane w podgrzewanym kociołku z wywarem.
Pod względem wystroju wnętrza w Inabie nie zmieniło się nic. Lokal urządzony jest z typową dla Kraju Kwitnącej Wiśni prostotą i elegancją. W takim otoczeniu czują się dobrze nie tylko stęsknieni za ojczyzną, pracujący w Warszawie Japończycy, ale także większość Europejczyków. Również obsługa Inaby nie obniżyła lotów. Kelnerki są kompetentne, sprawne i sympatyczne. Chętnie i cierpliwie wyjaśniają mniej zorientowanym gościom tajemnice egzotycznej kuchni japońskiej.
Jedynym przykrym zdarzeniem, jakiego mogą doświadczyć ci, którzy odwiedzą ten lokal po raz pierwszy, jest rzut oka w rachunek. Niestety, Inaba nie zalicza się do tanich restauracji.
