Infovide: sprzedaż to nie wszystko

Marcin Dybek
opublikowano: 21-08-2007, 00:00

Infovide-Matrix to druga po Mewie spółka, która zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w 2007 r. Informatyczna firma sięgnęła po pieniądze inwestorów głównie po to, by zakończyć połączenie Infovide z Matrix.pl w jeden podmiot. Zgodnie z prospektem, ten cel miał pochłonąć 9,8 mln zł z prawie 30,5 mln zł netto zebranych w drodze emisji akcji serii G.

Efekt współdziałania uzyskany z połączenia polegać miał na obniżeniu kosztów, poszerzeniu oferty produktów, wprowadzeniu lepszych rozwiązań systemowych oraz jednolitych modeli zarządzania. Przeznaczeniem pozostałej kwoty był rozwój organiczny i akwizycje kapitałowe. Choć na akwizycje zamierzano przeznaczyć aż 19 mln zł, czyli większość zgromadzonego dzięki emisji kapitału, to w mojej opinii cel ten miał znacznie niższy priorytet od dwóch pozostałych. Uważam tak, bo gdyby spółce nie udało się zebrać wystarczającej kwoty, cel ten w ogóle miał być porzucony. Rozumiem intencje zarządu, jednak takie stawianie sprawy trochę niepokoi. Z zapisów prospektu emisyjnego można wywnioskować, że rzeczywiste potrzeby kapitałowe spółki były znacznie niższe od wartości emisji. To oznacza ryzyko bezproduktywnego zalegania nadwyżki kapitału w firmie.

Czy dziś, po 8 miesiącach od oferty publicznej, możemy potwierdzić te obawy? Nie do końca. Z jednej strony z raportu kwartalnego wynika, że na koniec czerwca 2007 r. w formie pieniędzy lub ich ekwiwalentów w spółce leży aż 22,2 mln zł. Z drugiej jednak, firma na realizację wszystkich celów emisji (z akwizycjami włącznie) dała sobie czas do końca 2007 r. Zatem dopiero za kilka miesięcy inwestorzy będą mieli prawo zadać pytanie zarządowi spółki o te pieniądze. W tym czasie wyjaśni się, czy znalazły się podmioty chętne do przejęcia przez Infovide-Matrix.

Jeśli chodzi o dane finansowe, to trzeba przyznać, że spółka pokazała dość dynamiczny wzrost sprzedaży. To rezultat połączenia Infovide z Matrix.pl. Niestety, efektów połączenia jeszcze nie widać w zysku. Gdyby efektywność spółki mierzyć osiąganą rentownością kapitału własnego (ROE), to na koniec 2005 r. wskaźnik ten wynosił aż 33,5 proc., a obecnie tylko 8,3 proc. Starając się dociec przyczyny tego stanu rzeczy, pierwsze podejrzenie pada na zalegający bezproduktywnie dość duży kapitał. Ale to fałszywy trop. Jeżeli weźmie się pod uwagę nawet całą emisję 30,5 mln zł, to przy kapitale własnym 164 mln zł, nie jest ona aż tak znacząca, by mieć istotny wpływ na spadek ROE. Zresztą, ze spadkiem rentowności mieliśmy już do czynienia na koniec 2006 r. Wówczas nowa emisja nie była jeszcze zarejestrowana przez sąd i nie wchodziła w skład kapitału własnego. Wniosek jest zatem taki, że przejęty Matrix.pl ma destrukcyjny wpływ na ROE. Miejmy jednak nadzieję, że ta sytuacja wkrótce się zmieni.

Niestety, nie do końca wiadomo, co przejął Infovide, nabywając Matrix.pl. W prospekcie wymienia się historię spółki Matrix.pl jako nieprzerwane pasmo sukcesów. Wiele z nich wiąże się z linią biznesową Symfonia, która została sprzedana w 2005 r. Historyczne sprawozdania finansowe sporządzone zgodnie ze standardami PSR nie wyłączają tej ważnej gałęzi działalności jako zaniechanej. Skutek tego taki, że do końca nie wiadomo, co zostało z dawnego Matrix.pl. Wątpliwości by nie było, gdyby zaprezentowano historyczne sprawozdania Matrix.pl zgodnie ze standardami MSR/MSSF z wydzieleniem Symfonii jako działalności zaniechanej.

Marcin

Dybek

www.rsg.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dybek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu