Lider branży turystycznej na Dolnym Śląsku dwa ostatnie kwartały kończył pod kreską.
Wczoraj akcje Interferii traciły kilka procent. Wpadki z ubiegłorocznymi prognozami i nierentowna działalność w ostatnich kwartałach na pewno nie pomagają w budowaniu wizerunku na giełdzie. Mimo to akcje spółki zależnej od KGHM, która na parkiecie pojawiła się latem ubiegłego roku, cały czas są dużo droższe niż w ofercie publicznej. Wysoka relacja ceny do zysku może sugerować, że nie do końca decydują o tym czynniki fundamentalne. Jednak kiedyś rynek upomni się o wyniki. Dlatego warto już teraz zabiegać o ich poprawę. Moment wydaje się dobry, bo przed nami sezon wakacyjny, żniwa w branży turystycznej.
Choć przygoda firmy z giełdą jest krótka, już dwukrotnie obniżyła prognozy wyników. Jakby tego było mało, nowe szacunki także okazały się przestrzelone. Potknięcia tłumaczono m.in. wyłączeniem z użytku niektórych obiektów w związku z ich modernizacją, wysokimi świadczeniami pracowniczymi oraz niesprzyjającymi warunkami pogodowymi. W rezultacie w połowie lutego w firmie doszło do zmian w zarządzie. W miejsce prezesa Mirosława Gojdzia i wiceprezesa Andrzeja Bukowczyka powołani zostali Waldemar Czechowski-Jamroziński oraz Piotr Bogdan Kaczyński. I kwartał także przyniósł spółce straty. Wpływ na gorsze wyniki miały nakłady na promocję oraz inwestycje. Wynik obniżyły też koszty związane z wypłatą wynagrodzeń dla odwołanych członków zarządu. Mimo strat, nowe władze liczą na wywiązanie się z tegorocznych prognoz.
Interferie mają kilkanaście obiektów turystycznych, począwszy od wysokiej klasy hoteli, a skończywszy na ośrodkach kolonijnych. Firma zamierza rozwijać się w kierunku segmentu wypoczynku powiązanego z możliwością rehabilitacji. Klienci pochodzić mają z Europy Zachodniej i Północnej. Taka strategia wydaje się słuszna, bo zapotrzebowanie na takie usługi rośnie. Dlatego spółka planuje do 2010 r. istotne zwiększenie przychodów ze świadczenia usług pobytowych połączonych z lecznictwem i rehabilitacją. Ważna dla przyszłych wyników powinna być rozbudowa o ponad sto pokoi hotelu Bornit w Szklarskiej Porębie. Oprócz wzrostu sprzedaży, ma to zapewnić obniżkę kosztów jednostkowych oraz przynieść poprawę rentowności.
co dalej
Dorosnąć do wyceny
Kiepskie wyniki ostatnich kwartałów sprawiły, że wskaźnik cena/zysk jest mocno wyśrubowany. Oscyluje wokół setki.
Dla Orbisu, innej firmy
hotelarskiej z giełdy, relacja
ta nie przekracza 37.
Interferiom nie pozostaje więc nic innego, jak zacząć więcej zarabiać.