Internet ma trafić pod strzechy

Magdalena Wierzchowska
24-03-2009, 00:00

Zespół Polska Cyfrowa chce wypromować wśród samorządowców modę na szerokopasmowy internet i znieść bariery dla telekomów.

Przedsiębiorcy twierdzą, że wykorzystanie funduszy UE na sieć jest zagrożone

Zespół Polska Cyfrowa chce wypromować wśród samorządowców modę na szerokopasmowy internet i znieść bariery dla telekomów.

Polska jest coraz bardziej zapóźniona cywilizacyjnie pod względem infrastruktury teleinformatycznej. Zauważyła to nawet Unia Europejska, która dała nam na jej budowę 1 mld EUR. Na razie te pieniądze są niewykorzystywane, ale rząd pracuje nad projektem, który ma ułatwić inwestycje w tej dziedzinie.

— Chcemy wytworzyć wśród samorządowców swoistą modę na budowanie szerokopasmowego internetu. Inwestycje teleinformatyczne do tej pory często napotykały liczne bariery prawne i proceduralne. Teraz mają priorytet — mówi Witold Drożdż, wiceminister spraw wewnętrznych.

Polska Cyfrowa to powołany przez premiera pod koniec 2008 r. zespół, który ma odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak mało jest w Polsce inwestycji w infrastrukturę teleinformatyczną, i przedstawić listę zagadnień do zmian, a nawet już gotowych ustaw. Rekomendacje mają być gotowe do końca marca. Jak pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, premier przywiązuje dużą wagę do rozwoju społeczeństwa informacyjnego.

Zagrożone miliardy

Przedsiębiorcy mówią zgodnie — firmy nie inwestują, bo procedury prawne i bariery administracyjne trwają tak długo, że sieć ostatecznie budują najbardziej zdeterminowani i mający najbardziej zasobny portfel. Zagrożone jest nawet wydanie unijnych miliardów na telekomunikację.

— Urzędnicy mogą mieć na papierze 100 mld EUR, ale nie uda się wydać ani złotego. Problemem jest skomplikowany system w uzyskiwaniu pozwoleń na nowe inwestycje. Tak długo trzeba czekać na zezwolenia, że gdy się je uzyska, projekt jest przestarzały technicznie. Rozwiązaniem jest wykorzystanie istniejącej infrastruktury, np. kolejowej, energetycznej czy wodociągowej, na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego — mówi Stefan Kamiński, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT).

— Uzyskiwanie zgód i pozwoleń trwa miesiącami, ponadto lokalni urzędnicy piętrzą problemy. W rezultacie trudno jest realizować jakiekolwiek inwestycje w sieć telekomunikacyjną. Większość małych firm w takich warunkach nawet nie stara się o dotacje unijne — mówi Daniel Kulesza, właściciel firmy Netlog z Karlina, członek Inet Group, zrzeszającej małych i średnich dostawców internetu.

Światełko w tunelu

Część problemów zniweluje ustawa o modernizacji sieci, która ma wpłynąć do zespołu Polska Cyfrowa do końca marca. Ma ona ułatwić i uprościć proces inwestycyjny, udostępnić istniejącą infrastrukturę (np. drogową czy budowlaną) na potrzeby firm telekomunikacyjnych czy ułatwić ich współpracę z samorządami. Część problemów ma zniknąć dzięki zmianom w sposobie wydawania funduszy unijnych.

— Dochodzą do nas informacje, że zmiany będą wręcz rewolucyjne. Małych przedsiębiorców interesuje głównie działanie 8.4. Firmy będą mogły otrzymywać kwoty dofinansowania unijnego zaliczkowo, co jest bardzo ważne dla małych podmiotów, zwłaszcza w okresie kryzysu. Zapowiada się też lepsza koordynacja sieci dostępowych do klienta z sieciami wojewódzkimi. I gwarancja, że finansowanie unijne nie będzie cofnięte — mówi Daniel Kulesza.

Potrzebny koordynator

Problemem jest też brak koordynacji projektów. Funduszami unijnymi na telekomy zajmują się resorty spraw wewnętrznych i rozwoju regionalnego, regulacjami — resort infrastruktury. Do tego mamy poszczególne urzędy marszałkowskie i przedsiębiorców, z których każdy próbuje ugrać jak najwięcej.

— Ponad 1 mld EUR z Unii na rozwój dostępu do szerokopasmowego internetu to bardzo duża kwota. Jeśli chcemy wydać te pieniądze sensownie, budując ogólnopolską, spójną sieć teleinformatyczną, to trzeba powołać profesjonalny zarząd, jak do każdego wielkiego projektu. Prawdopodobnie taka będzie rekomendacja zespołu Polska Cyfrowa — mówi Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Wierzy, że w tym roku zacznie się wielki projekt budowy sieci teleinformatycznych.

— Do tej pory mówiło się o budowie autostrad. Od tego roku Polska będzie rozorana pod budowę sieci telekomunikacyjnych — mówi Anna Streżyńska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Internet ma trafić pod strzechy