Introl Enapu nie weźmie, ale...

ANP
opublikowano: 16-06-2009, 00:00

Na celowniku spółki do przejęcia są kolejne firmy, w tym publiczne. Rozmowy trwają.

Na celowniku spółki do przejęcia są kolejne firmy, w tym publiczne. Rozmowy trwają.

Fiaskiem zakończyła się próba przejęcia katowickiej Energoaparatury przez jej konkurenta zza miedzy — firmę Introl, świadczącą usługi m.in. w branży aparatury kontrolnej pomiarów i automatyki. W ogłoszonym w maju wezwaniu na 66 proc. akcji Introl oferował po 1,50 zł za papier, chcąc kupić ponad 13,3 mln akcji. Introlowi nie udało się przekroczyć progu 50 proc.

— Nasze plany się nie zmieniły. Dalej będziemy szukać firm do przejęcia, które uzupełnią naszą działalność. Na oku mamy kilka podmiotów, w tym publiczne. Zamierzamy wykonywać całość inwestycji i do tego będą nam potrzebne firmy o pasujących kompetencjach — mówi Wiesław Kapral, jeden z dwóch głównych udziałowców Introlu.

Nie podaje terminów zakończenia akwizycji.

— Z Energoparaturą sytuacja nie była łatwa ze względu na to, że działamy na podobnym rynku i po sąsiedzku. Dalej będziemy się jej przyglądać. Uważam, że firma skorzystałaby na przejęciu. Inwestorzy mają jednak swoje kalkulacje — mówi Wiesław Kapral.

Głównym akcjonariuszem Energoaparatury, 26 proc., jest firma Jaro. Sygnalizowała, że nie odpowie na wezwanie. Tomasz Michalik, prezes Energoaparatury, nie miał wczoraj czasu na komentarz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane