Zainteresowanie zakupem mieszkań na wynajem rośnie od 2014 r. Inwestorzy najczęściej decydują się na kawalerki i niewielkie lokale dwupokojowe. Według danych Mzuri Investments, najmniej za takie mieszkania płaci się w Katowicach i w Łodzi — nawet 70 tys. zł za lokal. Najdrożej jest w Warszawie, gdzie ceny zaczynają się od 180 tys. zł. To znacznie więcej niż np. trzy lata temu, gdy w Katowicach można było nabyć niewielką nieruchomość za 40 tys. zł, a w Warszawie za 125 tys. zł. Według Artura Kaźmierczaka, prezesa Mzuri Investments, do tak znaczących zwyżek przyczynił się wzrost liczby Polaków wynajmujących mieszkania.

— Szybkie tempo rozwoju rynku najmu będzie się utrzymywać. Szacujemy, że w 2017 r. liczba najemców wzrośnie o kolejne 200 tysięcy — przekonuje Artur Kaźmierczak. O zyskach z najmu decyduje przede wszystkim położenie nieruchomości, np. w Warszawie najpopularniejszymi dzielnicami są Śródmieście, Żoliborz i Mokotów.
Ich główną zaletą jest dobry dostęp do atrakcji kulturalnych i rozwiniętej sieci komunikacyjnej. Jednak prestiżlokalizacji nie zawsze idzie w parze z wysokim zwrotem z inwestycji. Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez spółkę Nexity Polska, to nie Mokotów czy Śródmieście są najlepszymi miejscami do zakupu mieszkania pod wynajem.
— Aż 8,99 proc. zwrotu z zakupu jednopokojowego mieszkania można zyskać w Ursusie. Tyle samo na Żoliborzu, jednak na Mokotowie jest to 8,63 proc., a w Śródmieściu — 6,69 proc. Lokale dwu- i trzypokojowe bardziej opłacą się w Ursusie, który w porównaniu z Żoliborzem w obu wariantach wypada korzystnej nawet o 0,04 pkt proc. To niedoceniana, a bardzo opłacalna lokalizacja — twierdzi Adam Dąbkowski, dyrektor generalny Nexity Polska.
Dzielnica to nie jedyny czynnik, na który warto zwrócić uwagę, kupując mieszkanie na wynajem. Eksperci spółki Magmillon przekonują, że lokatorzy cenią też bliskość przystanków i mnogość publicznych środków transportu, które mogą zrekompensować większą odległość od centrum miasta i nie ograniczają osób bez auta. Rodziny z dziećmi i studenci będą preferowali miejsca z dostępem do placówek przedszkolnych, szkół i uniwersytetów. Starsi i rodziny z dziećmi zwrócą zaś uwagę na dostępność placówek medycznych. Najemców przyciągnie także bliskość skwerów, parków i miejskich lasów, ale też centrów handlowych, siłowni, banków i kawiarni.