Inwestycje na huśtawce

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 17-11-2009, 00:00

Małe miasta najpierw czekały, aż deweloperzy centrów handlowych je dostrzegą, a gdy tak się stało, znów popadły w niełaskę.

Handel znów zaczął omijać małe miejscowości

Małe miasta najpierw czekały, aż deweloperzy centrów handlowych je dostrzegą, a gdy tak się stało, znów popadły w niełaskę.

Jeszcze w połowie 2008 r. deweloperzy planowali rozwój w miastach liczących 40-50 tys. mieszkańców. Według prognoz na polski rynek miało trafiać około 1 mln mkw. powierzchni handlowej rocznie.

— Kryzys zweryfikował te założenia — mówi Dagmara Filipiak, senior consultant w Jones Lang LaSalle.

Część deweloperów musiała zweryfikować plany budowy nowych galerii z uwagi na ograniczone możliwości uzyskania finansowania.

— Wiele projektów w małych miastach nie dojdzie do skutku. Przykładem jest choćby Lublin czy Jastrzębie Zdrój, gdzie oprócz naszego projektu Galerii Jastrzębie miały powstać jeszcze dwie duże galerie handlowe. Nasz obiekt zostanie otwarty w marcu i będzie jedynym z tych trzech planowanych — twierdzi Monika Łukawska, dyrektor marketingu i PR w Polimeni International.

Obecna sytuacja na rynku nieruchomości nie oznacza jednak, że mniejsze miasta całkowicie straciły szansę na to, że powstaną w nich nowoczesne centra handlowe. Galerie w mniejszych miejscowościach są szansą dla lokalnych najemców. Parkridge Retail 15 proc. powierzchni wynajętej w galerii Focus Mall w Piotrkowie Trybunalskim przeznaczył dla lokalnych marek. Również w nowej galerii Sandecja w Nowym Sączu wśród znanych firm, takich jak HM, Carry czy Douglas znalazły się regionalne marki.

Spowolnienie gospodarcze i osłabienie złotego spowodowały, że najemcy uważniej zaczęli analizować każdą nową lokalizację i koszty związane z otwieraniem sklepów. Nawet kilkuprocentowy spadek sprzedaży, wraz z prawie 50 proc. wzrostem kursu euro, które stanowi główną walutę umów najmu, spowodowały, że wiele sklepów nagle utraciło rentowność.

Zdaniem Wojciecha Drozda, właściciela firmy RetPro, zajmującej się komercjalizacją, zarządzaniem i sprzedażą galerii handlowych, taka sytuacja jest zdrowa, bo stawki czynszowe wrócą do rozsądnych poziomów, a najemcy będą zwracać uwagę na walutę umowy, i ostrożniej będą godzić się nczynsz w euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu