Irak to klucz do wzrostów

Maciej Zbiejcik
03-02-2003, 00:00

W lutym indeksy pójdą w górę, ale pod warunkiem rozwiązania sprawy Iraku — twierdzą specjaliści. Jeśli stan niepewności będzie się przedłużał, może dojść do kontynuacji spadków na giełdach.

Grzegorz Cimochowski wiceprezes GTFI

- Historia na giełdzie nie lubi się powtarzać. Rynek nie działa schematycznie i dlatego należało spodziewać się słabego stycznia po niezwykle udanym początku ubiegłego roku. Wielu specjalistów za ostatnie spadki na giełdzie obwinia Irak. Jednak moim zdaniem, o przecenie decydują inne czynniki — na rynek źle wpływa sytuacja gospodarcza oraz problemy spółek.

Wbrew powszechnym opiniom, więcej satysfakcji inwestorom może przynieść luty. Już w pierwszej jego połowie może dojść do odreagowania ostatnich spadków. Generalnie powinien być to lepszy miesiąc dla warszawskiej giełdy niż styczeń.

Marek Świętoń analityk ING IM Polska

- Dobra koniunktura, z jaką mieliśmy do czynienia pod koniec roku, wyraźnie rozbudziła nadzieje inwestorów na dobry początek 2003 roku. Miał to zagwarantować efekt stycznia. Rzeczywiście w I połowie stycznia, głównie za sprawą dopływu środków z funduszy, ceny akcji rosły. Jednak w drugiej części miesiąca inwestorów wystraszyła niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie. Na to nałożyły się złe informacje makroekonomiczne i debata o opodatkowaniu giełdy. Kolejnej fali wyprzedaży spodziewałbym się w lutym. Niewykluczone, że spowoduje to spadek podstawowych indeksów nawet o kilka procent.

Grzegorz Leszczyński prezes Internetowego Domu Maklerskiego

- Na styczniowe spadki duży wpływ miało zamieszanie wokół Iraku. Inwestorzy wystraszyli się ewentualnej wojny na Bliskim Wschodzie. Z tego powodu fundusze emerytalne oraz inwestycyjne wstrzymały się z zakupami. Również zagraniczne instytucje ograniczyły inwestycje na GPW. To sprawia, że na rynku jest dużo wolnej gotówki.

Dzięki znaczącym spadkom niskie ceny wielu walorów powinny zachęcać do kupowania akcji. Wydaje się, że to dobry moment do giełdowych zakupów. Niewykluczone, że indeksy giełdowe pójdą w górę w momencie wybuchu wojny w Iraku. Luty może okazać się dobrym miesiącem dla inwestorów, a indeksy mogą zamknąć się na dużym plusie. Jednak podstawowym warunkiem realizacji takiego scenariusza jest rozwiązanie konfliktu toczącego się wokół Iraku.

Grzegorz Stulgis analityk Credit Suisse

- Ewentualna wojna w Iraku zniechęciła inwestorów do kupowania akcji zarówno na naszej giełdzie, jak i na zagranicznych rynkach. W styczniu na warszawskim parkiecie szczególnie ucierpiały banki. Inwestorzy obawiając się tworzenia przez te instytucje kolejnych rezerw, niechętnie kupowali ich akcje.

Przecena, którą ostatnio obserwujemy na GPW, sprawiła, że ceny niektórych akcji są atrakcyjne i mogą zachęcać do kupowania. Do takich papierów można zaliczyć walory Pekao SA, BPH PBK oraz TP SA. Jednak inwestorzy powinni mieć świadomość, że także w lutym duży wpływ na giełdę będzie miała sytuacja w Iraku.

Radosław Solan doradca inwestycyjny BDM PKO BP

- Ze względu na zamieszanie wokół Iraku i groźbę wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie efekt stycznia nie wystąpił. W związku z brakiem konkretów w sprawie konfliktu amerykańsko-irackiego, w tej chwili trudno ocenić, jak będzie wyglądał luty na warszawskim rynku akcji. Rozwiązanie konfliktu spowoduje natychmiastowe odreagowanie rynku. Należy spodziewać się odwrócenia trendu na dłużej niż dwie, trzy sesje. Przy okazji ostatnich spadków trzeba podkreślić, że ceny walorów wielu spółek znajdują się na atrakcyjnym poziomie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Irak to klucz do wzrostów