Irak zaprosił inspektorów USA

Marcin Gesing
11-10-2002, 00:00

Zaproszenie przez Irak inspektorów z USA spowodowało długo oczekiwany spadek cen ropy. Analitycy obawiają się jednak, że jest to polityczna rozgrywka Saddama Husajna, a nie prawdziwa chęć zakończenia konfliktu.

Ceny ropy Brent na światowych rynkach spadły po tym, jak Irak zaprosił przedstawicieli USA do inspekcji miejsc rzekomego przechowywania i produkcji broni masowej zagłady.

— Zapraszamy administrację amerykańską, by skontrolowała nasze arsenały — mówi Abdul Tawwab al-Mulla Huwaish, wicepremier Iraku i minister przemysłu zbrojeniowego.

Odrzuca on stanowczo podejrzenia USA, jakoby Bagdad pracował nad bronią masowego rażenia.

Dla rynku ropy taka informacja oznacza szansę na rozwiązanie konfliktu wokół Iraku metodami dyplomatycznymi i odsunięcie groźby wojny. Listopadowe kontrakty terminowe na ropę Brent potaniały o 31 centów — do 27,95 USD (114,6 zł) za baryłkę. Wielu dealerów nie wierzy jednak w przełom i uważa, że jest to tylko początek kolejnego etapu gry politycznej Iraku, która ma na celu zażegnanie groźby ataku ze strony USA. Mimo to większość analityków jest zdania, że doniesienia o zaproszeniu amerykańskich inspektorów zdejmą z rynku ropy część presji, która utrzymywała ceny na wysokim poziomie.

Ropa Brent, będąca benchmarkiem do wyceny dwóch trzecich światowych dostaw tego surowca, podrożała w tym roku o 39 proc. W ostatnich tygodniach, z powodu obawy przed wojną w Iraku, cena wzrosła do poziomu najwyższego od roku. Napięcie osłabło nieco w poniedziałek, kiedy George Bush, prezydent USA, oznajmił, że planowany atak na Bagdad nie nastąpi w najbliższym czasie. Państwa Środkowego Wschodu wydobywają jedną trzecią światowej ropy, a Irak jest w tym regionie piątym co do wielkości producentem.

Dealerzy zwracają uwagę, że rynek otrzymuje od jakiegoś czasu bardzo zmienne sygnały, które niekorzystnie wpływają na poziom cen ropy, powodując raczej ich wzrost niż obniżanie. Ostatnim takim sygnałem był wybuch na francuskim tankowcu w Jemenie. Również spadek amerykańskich rezerw tego surowca do poziomu najniższego od 1979 r. oraz niekorzystny wpływ pogody na wydobycie ropy w rejonie Zatoki Meksykańskiej wpłynęły na wzrost cen.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Gesing

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Irak zaprosił inspektorów USA