To nie żart. Tak, według komisarza UE, wyglądała jego rozmowa z polskim ministrem finansów. Doszło do niej po tym, jak 22 kwietnia Eurostat opublikował dane o ubiegłorocznym deficycie w finansach Polski. Okazało się, że wyniósł 3,9 proc. PKB, a nie - jak twierdził polski rząd - 2,7 proc. PKB.
Jeśli minister Rostowski sprawdził to dziwne zjawisko, na pewno dowiedział się, że polska metodologia mierzenia deficytu różni się od unijnej. A może 2,7 proc. lepiej wyglądało w Brukseli?

