Jago kupiło Chłodnię Łódź

GRA
opublikowano: 2008-07-03 00:00

Dystrybutor mrożonek przejął od Elżbiety Sjöblom Chłodnię Łódź. Do końca wakacji dopnie jeszcze jedną transakcję.

Dystrybutor mrożonek przejął od Elżbiety Sjöblom Chłodnię Łódź. Do końca wakacji dopnie jeszcze jedną transakcję.

Pierwsze przejęcie w historii Jago nie rozgrzało inwestorów. Komunikat pojawił się przed sesją. Rano kurs rósł wprawdzie o 2,5 proc., ale potem zaczął się osuwać. Jago kupiło za 4 mln zł wszystkie udziały w Chłodni Łódź, której jedynym akcjonariuszem jest Elżbieta Sjöblom. Kontroluje ona też, poprzez spółki zależne, większość kapitału Jago.

— 4 mln zł to atrakcyjna cena, szczególnie jeśli porównamy ją z wartością łódzkich nieruchomości Chłodni Łódź, które szacujemy na 12 mln zł — mówi Sylwester Wojtaczka, członek zarządu Jago.

Przejmowana firma ma w Łodzi dwie chłodnie. Specjalizuje się w produkcji lodów, przechowywaniu żywności mrożonej i jej dystrybucji w Łodzi. Jej roczne przychody wynoszą 13 mln zł, ale nie przekładają się na zyski. W 2006 r. strata netto wyniosła 0,3 mln zł, a w 2007 r. — 1 mln zł.

— W tym roku też będzie strata, ale porównywalna z rokiem ubiegłym. Jednak już w IV kw. powinny się pojawić skutki restrukturyzacji — przewiduje Sylwester Wojtaczka.

Chłodnia Łódź będzie funkcjonować jako spółka zależna Jago. Połączenie obu firm nie jest planowane. Można się natomiast spodziewać fuzji z innym podmiotem, z którym Jago łączy list intencyjny.

— Do końca wakacji dopniemy umowę w sprawie połączenia z firmą, która blisko współpracuje z Chłodnią Łódź. W tym celu przeprowadzimy zapewne emisję akcji — zapowiada Sylwester Wojtaczka.

A co z resztą szumnie zapowiadanych przejęć?

— Być może wrócimy do rozmów po sezonie lodowym, czyli po wakacjach — twierdzi Sylwester Wojtaczka.