Jak Rosjanie mieszają w paliwie

Przemek BarankiewiczPrzemek Barankiewicz
opublikowano: 2013-06-27 10:04

"PKN prosi się pod skrzydła Rosnieftu" – taki tytuł nosi wtorkowy tekst w rosyjskim dzienniku „Wiedomosti”. Termin publikacji pokrywa się z wizytą wiceprezesa Aleksandra Miedwiediewa, wiceprezesa Gazpromu, w Polsce i walnym zgromadzeniem akcjonariuszy Orlenu. Zbieg okoliczności?

Według dziennika rosyjski koncern, "gdyby chciał, mógłby kupić cały  PKN Orlen, jednak nikt mu na to nie pozwoli". Powołując się na "źródło zbliżone do jednej ze stron rozmów", "Wiedomosti" przekazują, że  PKN Orlen chciałby zawrzeć z Rosnieftem długoterminowy kontrakt na dostawy  ropy rurociągiem Przyjaźń. Gazeta chyba nie zauważyła, że taki kontrakt Orlen zawarł z rosyjskim koncernem już w lutym >>

Rosnieft, fot. Bloomberg
Rosnieft, fot. Bloomberg
None
None

"Aby jeszcze bardziej zainteresować (rosyjski) koncern państwowy, zaproponowano mu kupienie udziałów w samym  PKN Orlen, litewską Mazeikiu Nafta o maksymalnej mocy 15 mln ton i wspólny projekt w sferze realizacji produktów naftowych na trasie Berlin-Warszawa-Brześć pod marką Rosnieftu" – kontynuuje rosyjski dziennik.

Orlen i polski resort skarbu zareagowali błyskawicznie.

Doniesienia serwisu "Wiedomosti" na temat zacieśnienia współpracy pomiędzy PKN Orlen a rosyjską spółką Rosnieft są nieprawdziwe i niezgodne z rzeczywistymi zamiarami spółki oraz jej głównego akcjonariusza, Skarbu Państwa - poinformował resort skarbu (zobacz więcej>>)

- Zawarte w artykule rosyjskiego dziennika Wiedomosti informacje są nieprawdziwe i nie mają potwierdzenia w faktach, głosi oświadczenie PKN Orlen. „Z nieznanych PKN ORLEN powodów, serwis vedomosti.ru wymienia i wiąże różne, rzekomo prowadzone projekty z kwestią podpisanych ostatnio kontraktów z firmą Rosnieft na zakup ropy naftowej do rafinerii w Polsce (w lutym 2013 r.) oraz w Czechach (w czerwcu br.)” - pisze w oświadczeniu polska spółka (zobacz więcej>>)
 
Kontrakt z Rosnieftem na dostawę ropy do czeskiego Unipetrolu wyglądał jak pokaz siły w relacjach między Orlenem a czeską spółką w sytuacji, gdy stanowisko ministra przemysłu i handlu w praskim piastował Martin Kuba, otwarcie krytykujący Unipetrol.  Zmiany polityczne w Czechach dają jednak szanse na ocieplenie relacji, o czym piszemy w dzisiejszym „Pulsie Biznesu”  (zobacz więcej>>)
 
Najspokojniej na dzisiejsze informacje zareagował kurs Orlenu, który na otwarciu sesji nie zmienił się >>  Później kurs mocno spadł. To jednak raczej reakcja na uchwalenie na WZA 1,5 zł dywidendy na akcję koncernu. Część analityków liczyła, że skarb państwa pokusi się o zwiększenie wypłaty (więcej >>)
 
To nie jedyny zgrzyt na linii Polska-Rosja w ostatnim czasie. Dziś odbędzie się posiedzenie rady nadzorczej EuRoPol Gazu, w której rosyjski Gazprom i polski PGNiG mają po 48 proc. udziałów. Być może powróci sprawa Jamału II, która niedawno zaowocowała dymisją prezesa PGNiG i polskiego ministra skarbu.  W czwartkowym posiedzeniu udział ma wziąć wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew, a konsekwencje jego wizyty opisuje m.in. portal defence24.pl.

W paliwowej odsłonie na linii Polska-Rosja większe znaczenie niż relacje Warszawy i Moskwy mogą mieć jednak rozgrywki wewnętrzne w Rosji. W lutym, o czym przypomina polski MSP w komunikacie, Orlen zakontraktował znaczne dostawy ropy z Rosnieftu. Wcześniej jego dostawcą był Łukoil. Oba rosyjskie koncerny nie darzą się sympatią i ostro rywalizują o wpływy w Europie, ale także na Kremlu.

Kontrolowany przez państwo (75,16 proc. akcji) Rosnieft, to jeden z największych koncernów w sektorze ropy naftowej i gazu ziemnego na świecie. Prowadzi działalność poszukiwawczo-wydobywczą we wszystkich najważniejszych regionach Rosji, na Dalekim Wschodzie i w Arktyce. Na jego czele stoi Igor Sieczyn, bodaj najbardziej zaufany współpracownik prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina.