Jak u Hitchcocka

Konrad Białas Alior Bank
opublikowano: 2013-03-19 00:00

Komentarz walutowy

Początek nowego tygodnia na rynku walutowym przypominał zarys fabuły filmów Alfreda Hitchcocka: najpierw ma nastąpić trzęsienie ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć. Trzęsieniem ziemi były uzgodnione w sobotę warunki pakietu pomocowego dla Cypru, a dokładniej nałożenie na depozyty bankowe jednorazowego podatku w wysokości do 9,9 proc. Ryzyko, że podobny schemat może zostać powtórzony w innych krajach strefy euro, przyniósł przecenę euro do dolara, funta, franka i jena. EUR/USD tąpnął o ponad 1,3 proc., do 1,2880, jednak kolejne godziny przyniosły stabilizację notowań z odbiciem w okolice 1,2950, a inwestorzy wyczekiwali dalszego rozwoju wypadków. Bardzo możliwe, że o ile nie będzie żadnych zwrotów akcji, rynek będzie się stopniowo stabilizował w podobny sposób jak pod koniec lutego po wyborach we Włoszech.

W tzw. międzyczasie hitchcockowskie napięcie powinno się utrzymywać.

Parlament cypryjski dopiero dziś o godz. 16 będzie głosował nad zatwierdzeniem kontrowersyjnego podatku (pierwotnie miało to nastąpić w niedzielę) i wciąż nie ma pewności, czy wniosek znajdzie wystarczające poparcie, choć z drugiej strony odroczenie głosowania świadczy o tym, że politycy szukają jak najlepszego rozwiązania (rozważane jest obniżenie lub eliminacja podatku dla najmniejszych deponentów). Odrzucenie ustawy popchnęłoby kraj na skraj bankructwa, co na dobre przywróciłoby obawy o powrót kryzysu zadłużenia do strefy euro. Dziś po południu okaże się, czy thriller zakończy się happy endem…

Możesz zainteresować się również: