Jak zostałam pornofanką

Anna DruśAnna Druś
opublikowano: 2015-09-24 10:56

Współczesny marketing przyzwyczaił nas już do najróżniejszych sztuczek, ale niektóre z nich coraz częściej są tak absurdalne, że aż zabawne. Ja na przykład aby utrzymać dotychczasową cenę kablówki właśnie zostałam zmuszona przez operatora do zamówienia porno kanałów, których nie oglądam.

Aby dostać obniżkę musisz skorzystać z usługi dodatkowej, której nie potrzebujesz – z tą sztuczką pewnie spotkaliście się już nie raz. Mnie los dotąd oszczędzał i po raz pierwszy stałam się jej ofiarą kilka tygodni temu w kinie. Gdy poprosiłam o zestaw pop-corn + cola sprzedawca zaproponował: – Dostanie go pani taniej, jeśli weźmie pani również M&Msy. M&msów nie chciałam, ale zgodziłam się na promocję. Pan był jednak tak uprzejmy że zgodził się nie wydawać mi cukierków, mimo że musiały widnieć na rachunku. Obniżonym.

Fotolia

Gorzej, jeśli podobnym zagraniem posługuje się również duży operator telekomunikacyjny, taki, jakim są Multimedia Polska S.A. Od kilku lat prywatnie korzystam z ich usług, regularnie przedłużając roczne umowy na telewizję i Internet. Co roku dbają, bym przed upływem obowiązującej umowy dostała ciekawą propozycję na utrzymanie dotychczasowych cen lub ich obniżkę za podobny pakiet kanałów i prędkość połączenia internetowego.

W tym roku również zadzwoniła sympatyczna pani. Powiedziała, że ceny się zmieniły, pakiety telewizyjne nazywają się teraz inaczej i jeśli chcę utrzymać dotychczasowy poziom cen muszę wziąć udział w promocji „Wynegocjuj swoją cenę Digital TV 12 od.2”. W skrócie promocja ta polega dokładnie na tym, na czym kinowa promocja na pop-corn: dostaniesz rabat jeśli weźmiesz usługę dodatkową.

- Jako usługę dodatkową proponujemy pani pakiet Fun Club czyli zabezpieczony odpowiednio przed dziećmi pakiet programów dla dorosłych. Wyjdzie najtaniej – przekonuje pani z biura obsługi klienta.

- Nie oglądam takich kanałów. Nie ma innej obowiązkowej usługi dodatkowej w tej cenie? Może jakieś kanały przyrodnicze? – dociskam.
- Niestety nie. Mogłaby pani ewentualnie skorzystać z naszej usługi ubezpieczeniowej, ale wyszłoby 20 zł drożej na rachunku więc się to pani nie opłaca.
- Czyli jeśli nie wezmę pakietu Fun Club nie będę miała rabatu na dotychczasowy pakiet? – upewniam się.
Pani potwierdza, więc – co robić, zgadzam się.

Przyznam, że niechciane obowiązkowe M&Msy przełknęłam z nieco mniejszą konsternacją. 

W rozmowach ze mną przed publikacją tekstu Multimedia Polska zapewniły, że nie proponują klientom takich promocji. Polecam zatem innym w podobnych sytuacjach kontakt samodzielny z oficjalnym BOK operatora lub jego stacjonarnym oddziałem.

ODPOWIEDŹ SPÓŁKI MULTIMEDIA POLSKA:

W dniu wczorajszym, po otrzymaniu zgłoszenia od Pani Redaktor, zgodnie ze standardowymi procedurami nastąpiło odsłuchanie przeprowadzonej rozmowy. Na tej podstawie została następnie przeprowadzona rozmowa z konsultantką, w wyniku której została ona poinformowana o możliwych konsekwencjach, jeżeli podobne sytuacje będą występowały w przyszłości.

Multimedia Polska dokłada wszelkich starań, aby obsługa Klientów za pośrednictwem Call Center była na najwyższym poziomie, dlatego podjęliśmy działania, aby tego typu sytuacje nie miały więcej miejsca – dotyczy to zarówno wewnętrznego Call Center, jak również firm współpracujących z nami. W przypadku opisanym przez Panią Redaktor, konsultantka jest pracownikiem naszego wewnętrznego Call Center.

Możesz zainteresować się również: