Janusz Szlanta powraca

opublikowano: 16-05-2013, 15:10

Były inwestor Stoczni Gdynia wraca do dużego biznesu. Znów czekają go spory ze związkami. Spróbuje też złamać miejskie monopole. W nowej branży

Janusz Szlanta* przez lata był prezesem i inwestorem Stoczni Gdynia. Kiedy jednak 10 lat temu przejęło ją państwo, zaczął szukać nowego biznesu, w którym mógłby rozwinąć skrzydła. I znalazł — pracuje nad budową energetycznej grupy. Janusz Szlanta wygrał niedawno sądowe batalie związane z oskarżeniem go o narażenie gdyńskiej spółki na straty, ale nie tęskni do stoczni i nie zamierza być inwestorem z pierwszych stron gazet. Woli działać z drugiej linii.

Zobacz więcej

Janusz Szlanta, fot. Grzegorz Kawecki, Puls Biznesu

— Już nie angażuję się kapitałowo. Reprezentuję grupę inwestorów, którzy chcą wejść w projekty energetyczne: opracowuję strategie i prowadzę negocjacje — mówi Janusz Szlanta.

Tworzy spółki celowe mające w nazwie BD, których inwestorami są m.in. córka — Anna Katarzyna Szlanta oraz Marek Grzegorzewicz, od lat zasiadający w radach nadzorczych firm z grupy Getin Leszka Czarneckiego. Trzy lata temu firma BD-2 kupiła elektrociepłownię w Andrychowie. Czas na kolejny krok.

— Elektrociepłownia Andrychów razem z częstochowskimi wodociągami budują spółkę BD-5, która przejąć ma Elsen — mówi Janusz Szlanta. Wniosek o zgodę na transakcję jest już w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Jakie plany wobec Elsenu Janusz Szlanta? Czytaj w czwartkowym "Pulsie Biznesu" >>

 

*Janusz Szlanta szlify finansisty zdobywał w Polskim Banku Rozwoju (obecnie BRE Bank). Reprezentując bank jako wierzyciela, trafił do rady nadzorczej Stoczni Gdynia. Wespół z partnerami biznesowymi założył Stoczniowy Fundusz Inwestycyjny (SFI) i przejął podupadającą spółkę. Przeprowadził restrukturyzację i za pośrednictwem gdyńskiej firmy kupił Stocznię Gdańską, dzięki czemu stworzył jedną największych w Europie stoczniowych grup. Na początku ubiegłej dekady w kłopoty popadła Stocznia Szczecińska Porta Holding, której państwo obiecało pomóc, jeśli przejmie kontrolę. Gdynia dostała rykoszetem, także zaczęła mieć finansowe problemy i — podobnie jak w Szczecinie — rząd domagał się renacjonalizacji. Menedżerów SFI, którzy kredyt na zakup stoczni poręczali jej akcjami, oskarżono o działanie na szkodę stoczni. Sądy jednak oczyściły ich z zarzutów. Państwowa restrukturyzacja stoczni zakończyła się fiaskiem. Bruksela uznała rządowe wsparcie za nielegalną pomoc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Janusz Szlanta powraca