Jarocin zamierza wrócić na scenę

Ryszard Gromadzki
opublikowano: 2000-06-30 00:00

Jarocin zamierza wrócić na scenę

12 lipca po raz pierwszy od 6 lat odbędzie się w Jarocinie rockowy maraton. Impreza potrwa 17 godzin i będzie kosztować kilkaset tysięcy złotych. Zarówno władze Jarocina, jak i wrocławska firma Art Management liczą, że reaktywowanie słynnego festiwalu zakończy się sukcesem.

Po sześcioletniej przerwie zostanie reaktywowany festiwal rockowy w Jarocinie. Impreza potrwa 17 godzin (12 lipca) i będzie kosztować kilkaset tysięcy złotych.

Festiwal rockowy w Jarcinie został wpisany w strategię rozwoju gminy.

Miejska inwestycja

— Miasto bezpośrednio nie partycypuje w kosztach imprezy. Podpisaliśmy jednak list intencyjny z firmą Art Management z Wrocławia, która jest producentem tegorocznego koncertu. W umowie zobowiązaliśmy się do współpracy przy organizacji festiwalu w najbliższych 5 latach — mówi Mariusz Gryska, sekretarz gminy Jarocin, koordynujący przygotowania do imprezy.

— Obecna edycja festiwalu będzie kosztowała kilkaset tysięcy złotych. Szczegółowe dane będą znane dopiero po zakończeniu imprezy. Głównymi sponsorami są Browary Dolnośląskie Piast i firma Wrangler — mówi Przemysław Jankowski z firmy Art Management.

Miasto zarobi na wynajmie na potrzeby imprezy stadionu i położonego w jego bliskości hotelu. Zarówno Art Management, jak i władze miasta nie chcą jednak podać konkretnych kwot zasłaniając się tajemnicą handlową.

Wiadomo natomiast, ile będą kosztować bilety na samą imprezę: w przedsprzedaży 53 zł, zaś w dniu koncertu 69 zł. Za te pieniądze widzowie będą mieli okazję zobaczyć w ciągu 17 godzin 13 wykonawców, na czele z gwiazdą — irlandzką formacją Therapy.

Wypromować imprezę

— Zależy nam, żeby Jarocin nie był już kojarzony z zamieszkami i burdami. Chcemy stworzyć zupełnie nowy wizerunek tej imprezy, w której młodzi ludzie będą mieli okazję wysłuchać swoich ulubionych wykonawców, w miarę komfortowych warunkach. Przy znakomitym nagłośnieniu, oświetleniu, bazie sanitarnej i rozbudowanej bazie aprowizacyjnej — deklaruje Przemysław Jankowski.

Mariusz Gryska nie ukrywa, że władzom Jarocina bardzo zależy na udanym reaktywowaniu imprezy. Dzięki festiwalowi, Jarocin stał się znany w całej Polsce. Liczymy, że nowa formuła imprezy przyczyni się do wzmocnienia efektu promocyjnego.

— Będziemy w pełni usatysfakcjonowani, jeśli tegoroczna impreza nie przyniesie strat. Jesteśmy nawet przygotowani na lekki deficyt. Liczymy jednak, na sukces nie tylko finansowy. Frekwencja na poziomie 5 tys. uczestników, w pełni nam to zagwarantuje — zapowiada Przemysław Jankowski.

Art Management zamierza w przyszłości wykorzystywać komercyjnie markę festiwalu.