Jako jedną z przyczyn zatorów płatniczych, przedsiębiorcy wymieniają opieszałość wymiaru sprawiedliwości. Jego przedstawiciele odpowiadają, że są zarzuceni sprawami i mają skromne środki. Jednak tłok nie wszędzie jest tak duży jak w Warszawie czy Łodzi. Wnosząc sprawę do sądu w mniejszej miejscowości, przedsiębiorca może znacznie przyspieszyć wydanie wyroku. Kodeks postępowania cywilnego daje tu kilka możliwości.
Generalną zasadą jest, że powództwo wnosi się do sądu dla miejscowości, w której dłużnik ma miejsce zamieszkania lub siedzibę. Jeżeli jednak dług ma związek z działalnością jednostki organizacyjnej pozwanego (np. oddziału) lub jego zakładu (fabryka), sprawę może rozpatrzyć również sąd właściwy dla miejscowości, w której znajduje się taka jednostka lub zakład. Warto o tym pamiętać, bo siedzibą wielu spółek są duże miasta, a faktyczna działalność prowadzona jest w małych miejscowościach.
Wybór mają również ci wierzyciele, których dłużnicy zalegają z czynszem za najem lub dzierżawę nieruchomości. Tu sprawa może być wytoczona przed sądem stosownym dla lokalizacji nieruchomości.
Jednak największą korzyść daje przepis zezwalający na wybór sądu, do którego będzie wnoszone powództwo związane z umową. Przedsiębiorca może umówić się w tej sprawie ze swoim kontrahentem zarówno przed, jak i po powstaniu sporu. Jasne jest jednak, że gdy dłużnik popadnie w zaległość, będzie mniej skory do współpracy. Dlatego podpisując umowę warto od razu ustalić, że wynikłe z niej spory będzie rozstrzygał stosunkowo mało obciążony sąd.
Umowę o właściwość sądu trzeba sporządzić na piśmie.



