Skończyło się walne zgromadzenie Ferrum, przerwane prawie miesiąc temu. Wtedy w sprawie wyboru rady nadzorczej nie mogło się porozumieć dwóch skonfliktowanych akcjonariuszy: frakcja Sławomira Bajora z frakcją Sławomira Pietrzaka (obie strony mają po ok. 30 proc. głosów).
Dziś głosowały zgodnie. Nowa rada liczy pięć osób: ze „starego” składu został Sławomir Bajor i Krzysztof Bilkiewicz, czyli frakcja Bajora. Poza nimi do nadzoru wszedł Sławomir Pietrzak i jego prawnik, Bogusław Leśnodorski, czyli frakcja Pietrzaka. Piąta osoba to Daniel Ozon, menedżer znany m.in. z pracy w zarządzie Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Jaki jest więc układ sił?
- Głosowaliśmy zgodnie, więc nie mówmy o układzie sił. Zamierzamy wspólnie znaleźć dla siebie miejsce w spółce i współpracować tak, aby jej zyski i wartość rosły. Razem opracujemy też strategię – mówi Sławomir Bajor.
Podkreśla, że Daniel Ozon, cieszący się na rynku dobrą opinią, mógłby pomóc spółce w relacjach z funduszami inwestycyjnymi.
- Rozważamy powrót do pomysłu wprowadzenia na giełdę spółki zależnej, czyli Zakładu Konstrukcji Spawanych Ferrum. Do tego właśnie potrzebujemy kontaktów z funduszami inwestycyjnymi – tłumaczy Sławomir Bajor.