Jestem dla mojego szefa jak Anioł Stróż

Dorota Czerwińska
opublikowano: 2007-11-16 00:00

Cechy dobrej asystentki? Wiara w siebie i swoje umiejętności, samodoskonalenie i logiczne myślenie w trudnych sytuacjach.

Asystentka musi być po prostu wielostronna

Cechy dobrej asystentki? Wiara w siebie i swoje umiejętności, samodoskonalenie i logiczne myślenie w trudnych sytuacjach.

„Puls Biznesu”: Prezes jest zwykle twarzą firmy, ale jej mózgiem bywa asystentka?

Elżbieta Pietrzyk, asystentka dyrektora zarządzającego Wincanton Polska: Nie. Szef jest twarzą i mózgiem. Asystentka ma mu zapewnić komfort pracy, odciążyć od zadań organizacyjnych, by skupił się na rozwoju firmy, realizowaniu strategii itd.

Asystentka dużo może.

Często decydujemy, komu udostępnimy kontakt z szefem. Duża odpowiedzialność. Nie chodzi o to, by odprawić rozmówcę, ale zweryfikować i doradzić, z kim powinien się kontaktować w danej sprawie.

Co konkretnie pani robi?

Oprócz typowych spraw, jak organizacja podróży służbowych czy zarządzanie kalendarzem, szefuję recepcji, w której pracują dwie osoby. Nadzoruję więc wszelkie sprawy związane z administracyjną obsługą firmy. Współpracuję też ściśle z kancelarią prawną i dbam o pakiet ubezpieczeń dla firmy.

Dużo czasu potrzebowała pani, by poznać swojego szefa Ryszarda Warzochę?

Wciąż go poznaję, bo praca w rozwijającej się firmie ciągle stawia nas w nowych sytua- cjach. Po blisko siedmiu latach współpracy wystarczy czasem spojrzenie czy jedno słowo i wiadomo, co robić. Ale na pewno są jeszcze zagadki, które dopiero odkryję.

Dużo wymaga?

Jest bardzo energiczny, nie lubi stać w miejscu. Wymaga szybkiego reagowania na trudne sytuacje. I dobrze, bo to motywuje mnie do działania.

Zna pani jego słabości?

Bez takiej wiedzy nie mogłabym go wspierać. Dzięki niej mogę mu pomóc uniknąć problemów. Ale kto z nas nie ma słabych punktów?

Czuje się pani jego aniołem stróżem?

Tak. Zawsze staram się mu zapewnić bezpieczną podróż, wybiec myślami w przyszłość, by nie musiał się zastanawiać, czy coś jest zrobione, przypomnieć o ważnych sprawach. Martwię się, czy wszystko idzie zgodnie z planem podczas spotkań lub wyjazdów.

Co powinno cechować dobrą asystentkę?

Przede wszystkim wiara w siebie i swoje umiejętności, ciągłe samodoskonalenie i logiczne myślenie w sytuacjach trudnych czy kryzysowych. Poza tym — cierpliwość i opanowanie, odporność na stres — mówiąc żartobliwie — nawet o północy, gdy zostanie wyrwana ze snu przez telefon od szefa. Ważne jest też sprawne posługiwanie się językiem obcym, bezwzrokowe pisanie, poprawne formułowanie myśli i łatwość w nawiązywaniu kontaktu z otoczeniem. Potrzebna jest po prostu wielostronność.

Jest pani najlepszą asystentką w Europie...

Myślę, że to dzięki opanowaniu, odporności na stres i umiejętności autoprezentacji. Najtrudniejsze w części pisemnej było wykazanie się kreatywnym podejściem do organizacji zagmatwanego grafiku w dwutygodniowym kalendarzu szefa — przy wielu założeniach i obostrzeniach należało tak ustalić plan, by szef wziął udział we wszystkich zaplanowanych spotkaniach.

Najlepsza asystentka w Europie

Elżbieta Pietrzyk, asystentka Ryszarda Warzochy, dyrektora zarządzającego na Europę Środkową i Wschodnią w firmie logistyki motoryzacyjnej Wincanton Polska, wygrała konkurs European Smart PA/Secretary 2007 r.

Spośród nadesłanych na konkurs ponad stu zgłoszeń z całej Europy, komisja wybrała sześć finalistek: trzy z Wielkiej Brytanii i po jednej z Niemiec, Szwajcarii i Polski. W pierwszej fazie uczestniczki odpowiadały na siedem podchwytliwych pytań, a potem przedstawiały prezentację: „Why should I be European Smart Secretary/PA of the Year 2007”. W kolejnym etapie miały 60 minut na analizę podzielonego na trzy sekcje tematyczne tekstu sprawdzającego ich kreatywność, umiejętność logicznego myślenia i organizacji pracy.

W nagrodę otrzymała dwutygodniowy pobyt w pięciogwiazdkowym hotelu na Cyprze i dwudniowy pobyt w luksusowym ośrodku spa w Wielkiej Brytanii.

Dorota Czerwińska