Język lata jak łopata. Dlaczego musimy plotkować?

opublikowano: 05-08-2018, 22:00
aktualizacja: 14-10-2021, 13:49

Jeżeli zrezygnujemy z plotek, jak będziemy się dyscyplinować, wzmacniać przyjaźnie i bronić przed złymi ludźmi?

Pewien człowiek oplotkowywał rabina. Potem poczuł wyrzuty sumienia, poszedł do niego i z pokorą poprosił o przebaczenie. Rabin nakazał mu wziąć kilka poduszek wypełnionych pierzem, zanieść je na wzgórze, przeciąć je i wypuścić pióra na wiatr. Człowiek wykonał skwapliwie polecenie, a pierze natychmiast porwało potężne wietrzysko. Wrócił następnie do rabina i zapytał, czy już teraz mu przebaczy. „To jeszcze nie wszystko – odpowiedział rabin – teraz idź i zbierz z powrotem całe pierze”. „To niemożliwe – odparł plotkarz – porwał je wiatr i uniósł daleko“.

Obsmarowaliśmy recepcjonistkę za brak gustu, nie zostawiliśmy suchej nitki na nieogarniętym kliencie i w niewybrednych słowach powiedzieliśmy swoim koleżankom i kolegom z pracy, co myślimy o nowym szefie. Teraz mamy wyrzuty sumienia. Słusznie? Tłumienie odczuć, nieumiejętność odreagowania stresu, złości to upośledzenie emocjonalne — twierdzi kanadyjska psycholog Michell Larivey.

Z ust do ust:
Z ust do ust:
Pogaduchy na temat znajomych, sąsiadów, współpracowników mogą pozytywnie wpłynąć na samopoczucie jednostki i funkcjonowanie grupy.
Fot. Fotolia

Z drugiej strony dobrze wiemy, ile szkód moralnych, emocjonalnych (czy nawet dotyczących kariery) można wyrządzić drugiej osobie, jeśli pozwolimy sobie na fałsz, zniesławienie i potwarz.

Albo ekspresja, albo depresja?

Cytując klasyka, „czasami człowiek musi, inaczej się udusi”. Na higienie psychicznej rola potępianych przez moralistów i kaznodziejów plotek się jednak nie kończy. Są one mechanizmem społecznej samoobrony, wykształconym jeszcze w czasach, gdy nasi praprzodkowie polowali na mamuty. Pozwalają zidentyfikować jednostki pasożytnicze — tych, którzy nie przestrzegają reguły wzajemności i dają grupie znacznie mniej, niż dostali.

Im więcej wiemy o innych, tym inteligentniej możemy wobec nich postępować, a ryzyko, że zostaniemy oszukani lub skrzywdzeni, się zmniejsza. To rodzaj bariery chroniącej nas przed nadmiernym zaufaniem, naiwnością.

Obrabianie komuś czterech liter ma przypominać ludzkiemu stadku o znaczeniu wspólnych wartości i zasad, a także uświadamiać, co nam grozi w razie ich zlekceważenia. Plotki — twierdzi Robin Dunbar, antropolog ewolucyjny — dowodzą wyższości gatunku homo sapiens nad innymi ssakami naczelnymi.

Plotki łączą ludzi

Aby się orientować, komu ufać, kogo się bać i kto z kim trzyma, małpy zdane są na bezpośrednie obserwacje. Natomiast ludzie zdobywają tę wiedzę dzięki wyrafinowanej komunikacji — ciętemu językowi, wyrazom oburzenia, niepochlebnym opiniom na czyjś temat. Przy okazji wzmacniamy swoje więzi z grupą.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Według prof. Dunbara obmawianie jest odpowiednikiem wzajemnego iskania się, np. wśród pawianów. Jeden osobnik ochoczo głaszcze, pieści i muska drugiego nie tylko z powodu higieny. Tak wyraża swoją sympatię. Fizyczny kontakt niesie komunikat: „Wolę być tutaj i dotykać ciebie, niż siedzieć na tej wyższej gałęzi z Beatą, bo jej nie cierpię”.

Z obnażaniem i wyśmiewaniem czyichś słabości jest pewien kłopot — część niepochlebnych opinii, którymi dzielimy się z innymi, może do nas przylgnąć.

Mechanizm projekcji

Skrywane przed sobą marzenia, poczucie winy, związane z własnym wcześniejszym postępowaniem, zazdrość, zawiść, chciwość, zraniona duma i wszelkie możliwe formy egoizmu są tłumione i ujawniają się dopiero przez projekcję. Aby samemu się odciążyć, przypisuje się sąsiadowi, koledze, przełożonemu niepożądane cechy, w ten sposób sytuacje konfliktowe są nieświadomie „przenoszone na zewnątrz“.

Klaus Thiele-Dohrmann
autor książki „Psychologia plotki”

Trudno obrzucać kogoś błotem i pozostać czystym? Potwierdził to eksperyment Johna Skowronskiego z Uniwersytetu Stanowego Ohio w Newark. Uczestnicy oglądali materiał wideo, w którym wynajęty aktor mówił o swoim nieobecnym znajomym: „Gdy wpadł mu dziś pod nogi malutki pies, po prostu go kopnął”. Potem poproszono badanych o opisanie charakteru osoby z nagrania. Choć piętnował podłość znajomego, konsekwentnie cechę tę przypisywano… właśnie aktorowi.

Śmiej się z siebie

„Nie cierpię rozsiewać plotek, ale co innego można z nimi robić?” — powiedziała kiedyś Amanda Lear, francuska piosenkarka i tekściarka. Choć obmawianie innych jest powszechne i spełnia wiele funkcji społecznych, mało kto czuje się z tym komfortowo. A najbezpieczniej jest obgadywać siebie, co jednak wymaga poczucia humoru i dystansu do siebie.

Pozwalać naśmiewać się ze swoich drobnych ułomności — mistrzowie w tej dziedzinie ze swojego bałaganiarstwa, niskiego wzrostu czy łysienia robią atut. Jak amerykański guru sprzedaży Jeffrey Gitomer, który w jednym z pięciogwiazdkowych hoteli poszedł do fryzjera, a ten mu zaśpiewał 50 dolców za usługę. „Co pan, dolara za każdy włos?” — zapytał Gitomer. Podczas swoich szkoleń wypatruje na sali kogoś, kto też się nie może pochwalić bujną czupryną — i mówi: „Pierwszą rzeczą, jaka mi się w tobie spodobała, jest fryzura”. Dystans między trenerem a uczniem natychmiast niknie.

Nie każda plotka to potwarz i kłamstwo. Nikt nie lubi być obgadywany. Z drugiej strony, chyba każdy uniknął kiedyś złej decyzji, bo w porę usłyszał, że firma, do której wysłał CV, jest nieuczciwa, touroperator ma kłopoty z płynnością finansową, zaś narzeczona dorabia w agencji towarzyskiej. A jeśli obmawianiu towarzyszą żarty? Dowcip może świadczyć o życzliwości. Jak pisał pewien krakowski poeta: „nie okrutnego, nie cynicznego / śmiechu nam trzeba / bardzo dobrego”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane