Kancelarie pod lupą

Albert Stawiszyński
opublikowano: 31-01-2007, 00:00

Polskie oddziały międzynarodowych kancelarii przyjmują u nas różne formy prawne i zasady działania.

Polskie oddziały międzynarodowych kancelarii przyjmują u nas różne formy prawne i zasady działania.

Międzynarodowe kancelarie w Polsce działają najczęściej jako spółki komandytowe lub partnerskie. Wprawdzie funkcjonują pod szyldem globalnym, ale polskie biura są firmami prawnymi założonymi według prawa polskiego.

Jak w praktyce wygląda ich struktura? Jednolitego modelu oczywiście nie ma.

Różne struktury

Przykładowo, kancelaria Salans D. Oleszczuk działa w formie spółki komandytowej, której komplementariuszem jest Dariusz Oleszczuk, a komandytariuszem — SHH, spółka z o.o., której udziałowcami są warszawscy partnerzy. W sieci Salans jest globalny partner zarządzający (wybierany na trzyletnią kadencję) i partnerzy zarządzający poszczególnymi biurami.

Z kolei francuska kancelaria Gide Loyrette Nouel działa w Polsce pod nazwą Tokarczuk, Jędrzejczyk i Wspólnicy Kancelaria Prawna GLN spółka komandytowa. Jednak w jej strukturach są jeszcze dwie spółki: GLN International (spółka prawa francuskiego, ma udziały we wszystkich międzynarodowych biurach GLN poza biurem paryskim) i Gide Pologne Sp. z o.o. (spółka prawa handlowego, zatrudniająca np. pracowników administracji).

Najczęściej poszczególne biura mają dużą niezależność. Na przykład w Baker & McKenzie nie ma jednego biura centralnie zarządzającego kancelarią. Integracja odbywa się na poziomie poszczególnych biur w ramach regionów.

Skąd nazwa

Charakter działalności międzynarodowych kancelarii powoduje, że ich oddziały w poszczególnych krajach wykorzystują te same rozwiązania systemowe, dotyczące m.in. księgowości, naliczania czasu pracy, tworzenia materiałów reklamowych.

A skąd się biorą nazwy międzynarodowych kancelarii? Najczęściej pochodzą od nazwisk założycieli. Często mają wieloletnią historię, jak choćby CMS Cameron McKenna, której początki sięgają 1882 r., kiedy powstała londyńska kancelaria Theodorea McKenna. Kancelarię Magnusson założył Pera Magnusson, szwedzki adwokat, a Linklaters — Anglik John Linklater.

Wśród znanych kancelarii, które mają biura w Polsce, są też m.in.: Clifford Chance, White & Case, Dewey Ballantine, Hogan & Hartson, Lovells, Gleiss Lutz, Miller Canfield, Weil Gotshal & Manges, Chadbourne & Parke, Rödl & Partner.

Okiem praktyka

Tomasz Kozłowski

wspólnik z kancelarii Głuchowski Jedliński Rodziewicz Zwara & Partnerzy

Inna globalna praktyka

Kilka lat temu wstąpiliśmy do międzynarodowego stowarzyszenia kancelarii Avrio Advocati z siedzibą w Brukseli. Skupia ono kancelarie średniej wielkości, choć to pojęcie dotyczy różnych podmiotów w różnych krajach. Nasza kancelaria ma blisko 50 prawników, co w Polsce jest dobrym osiągnięciem, a kancelaria z Londynu ma ich ponad 200 i to w tamtych realiach nie jest dużo.

Nasz udział w tym stowarzyszeniu pozwala klientom uzyskać w innych krajach obsługę prawników, których znamy osobiście, często się z nimi spotykamy i którym ufamy. Jednocześnie, ponieważ nie są to kancelarie największe, ich ceny są akceptowalne dla naszych klientów. Sieć kancelarii o takim profilu jest zatem dla klientów bardzo interesującą i korzystną alternatywą dla największych międzynarodowych kancelarii.

Każda kancelaria działa lokalnie pod własną marką, ale na drukach czy dokumentach firmowych podajemy także nazwę stowarzyszenia, by klienci identyfikowali nas także z nim.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane