Opolska Kasa Chorych może utracić płynność finansową. Zagrożone są wypłaty dla służby zdrowia i refundacja leków.
— To tragedia. Z dnia na dzień zamiast 41 mln zł, jakie miesięcznie otrzymujemy od ZUS, dostajemy 21 mln zł mniej. O sytuacji powiadomiliśmy wszystkie możliwe władze. ZUS twierdzi, że jest to związane z identyfikacją składek — mówi Kazimierz Łukawiecki, dyrektor kasy.
Opolska kasa uruchomiła już rezerwy. Po rozmowach ze świadczeniodawcami ustalono, że otrzymają oni 50-70 proc. środków.