Obwinia za to… Rezerwę Federalną (Fed), pisze serwis CNBC.

„To, że się sam myliłem, żartobliwie mógłbym powiedzieć, jest winą tego, że nie zdawałem sobie sprawy, że Fed otrzyma mandat od „inflacji i bezrobocia” na podbijanie wycen indeksów Dow Jones IA i S&P500 na giełdach” – powiedział Kass.
Oba indeksy zakończyły środową sesję nowymi rekordami wszechczasów.
„Choć kwestia zysków spółek jest nadal sporym wzywaniem, rynki nie zwracają na to uwagi ponieważ na pierwszy plan wychodzi polityka monetarna dominująca nad „letargiem” przychodów i zysków” – podkreśla Kass.
Wyjaśnia, że znajdujemy się obecnie na rynku, który napędzany jest wskaźnikiem cena/zysk (P/E), a to zawsze jest trudniejsze do oceny niż w przypadku rynku, który skupia się na zwykłym zysku.
„Dzieje się tak, gdyż rynek napędzany P/E bazuje na sentymencie, zaufaniu i psychologii” – dodaje inwestor. Wskazuje również, że ludzie grają obecnie pod akcje banków i deweloperów, i według niego, przekraczają bezpieczne limity.