KFB: za wcześnie na ściąganie pracowników zza granicy

Polska Agencja Prasowa SA
01-08-2006, 17:51

Apel przedsiębiorców o otwarcie granic dla zagranicznych pracowników jest przedwczesny - uważa Krajowe Forum Bezrobotnych (KFB).

Apel przedsiębiorców o otwarcie granic dla zagranicznych pracowników jest przedwczesny - uważa Krajowe Forum Bezrobotnych (KFB).

Najpierw, po wyjeździe wielu Polaków do pracy w innych krajach UE, należy ustabilizować polski rynek pracy poprzez obniżenie pozapłacowych kosztów pracy - twierdzi Forum.

O apelu organizacji przedsiębiorców i niektórych polityków o stworzenie możliwości zastąpienia Polaków, którzy wyjechali do pracy za granicę, pracownikami z innych krajów, m.in. Ukrainy, Bułgarii i Rumunii, napisała poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza".

Według prezesa KFB, Waldemara Janedy, jego organizacja "z zaciekawieniem przyjęła apel przedsiębiorców o otwarcie polskiego rynku pracy". Prezes podkreślił jednak, że gdyby otwarcie granic nastąpiło zbyt szybko, sytuacja na rynku wróciłaby do niedawnego, mniej korzystnego dla pracowników, stanu.

"Teraz żaden pseudobiznesmen mający siedzibę w rozklekotanym maluchu nie powie już pracownikowi: +jak się nie podoba, to na twoje miejsce jest dwudziestu chętnych+. To zaleta naszego wejścia do Unii i wyjazdu wielu Polaków do pracy" - powiedział prezes KFB.

Niepokojąca jest, według niego, perspektywa, w której przedsiębiorcy mogą mieć kłopoty z utrzymaniem się na rynku z powodu braku wykwalifikowanej siły roboczej.

Według Janedy, najpilniejszym problemem na polskim rynku pracy jest obniżenie jej pozapłacowych kosztów. Obciążeni nimi przedsiębiorcy mało płacą swoim pracownikom, co zniechęca ich do pracy w Polsce. W przesłanej PAP we wtorek informacji, Janeda zaapelował do zrzeszającego przedsiębiorców Business Centre Clubu (BCC) o wspólne wywieranie presji na rząd w tej sprawie.

"Gdybyśmy występowali razem - nasze żądanie obniżenia kosztów pracy miałoby to większą moc. To wspólny interes pracowników i przedsiębiorców. Poprosimy pana Marka Goliszewskiego (prezesa BCC - PAP) o spotkanie i rozmowy, by wypracować wspólne stanowisko i propozycje zmian w odpowiednich przepisach" - zapowiedział w rozmowie z PAP Janeda.

Jak powiedział PAP we wtorek wiceprezes BCC, Zbigniew Żurek, jedną z głównych misji jego organizacji jest podnoszenie konkurencyjności polskich przedsiębiorców, również na rynku pracy. Zaznaczył, że już teraz wielu przedsiębiorców nie może znaleźć w Polsce odpowiednich pracowników, ale w większości przypadków niemożliwe jest zatrudnianie bezrobotnych, którzy nie posiadają odpowiednich kwalifikacji.

"Natomiast o zmniejszenie pozapłacowych kosztów pracy apelujemy bezustannie. Jeśli sygnały, że trzeba to robić wspólnie, docierają do nas ze strony bezrobotnych, podnosi nas to w naszym działaniu" - podkreślił Żurek. Odnosząc się do propozycji wypracowania wspólnego z bezrobotnymi stanowiska w tej sprawie, ocenił, że "może to być dobry pomysł". "Trzeba usiąść i porozmawiać" - dodał.

W ocenie Janedy, ewentualne rozmowy z przedsiębiorcami powinny odbywać się bez udziału związku zawodowych, których interes "bywa sprzeczny z interesem pracowników". "Jeśli pracownik drobnego przedsiębiorcy przyjdzie do nich z prośbą o pomoc, słyszy często, że najpierw musi się zapisać i opłacić składkę" - zaznaczył Janeda.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / KFB: za wcześnie na ściąganie pracowników zza granicy