KGHM przewietrzy grupę

Mikołaj Budzanowski dał sygnał, więc KGHM siadł do analiz. Rozważa połączenie firm handlowych i upublicznienie Nitroergu

Kiedy na początku sierpnia minister Mikołaj Budzanowski zapowiedział „wietrzenie” grup kapitałowych kontrolowanych przez skarb państwa, nie rzucał słów na wiatr. Z naszych informacji wynika, że wybrał już doradcę do tego projektu — analizy sporządzi Ernst & Young. A spółki już się szykują do remanentu. Nawet ta, która zarabia najwięcej, czyli KGHM.

Będą łączyć firmy…

Mikołaj Budzanowski nie krył, że celem „wietrzenia” jest likwidacja lub sprzedaż części spółek, zwłaszcza tych, które nie są związane z podstawową działalnością firm. Tylko jak rozumieć „podstawową działalność”?

— W naszym przypadku o tym, czy dana spółka wpisuje się w podstawową działalność KGHM, będzie decydowało jej miejsce w naszym ciągu technologicznym — objaśnia Herbert Wirth, prezes KGHM.

To oznacza, że miedziowa grupa na pewno nie wyzbędzie się spółek produkujących maszyny (np. Zanam Legmet), inżynieryjno-budowlanych (Pebeka, Bipromet), badawczych (KGHM Cuprum i Inova) czy handlowych (Metraco, Centrozłom, Ecoren).

— Rozważamy natomiast łączenie spółek o podobnym profilu działalności — przyznaje Herbert Wirth.

Nasi rozmówcy z KGHM wskazują, że najbardziej prawdopodobna jest decyzja o połączeniu firm w segmencie handlowym. Analitycy oceniają to pozytywnie.

— Największe pole do ewentualnych oszczędności widzę właśnie w optymalizacji modelu administracyjnego — uważa Robert Maj, analityk KBC Securities.

Kopalnie mają jeszcze 30-40 lat

„Po raz pierwszy przedstawiamy w sposób kompleksowy informacje dotyczące aktywów górniczych (zarówno w fazie produkcyjnej, jak i projektów rozwojowych i eksploracyjnych) zlokalizowanych na terenie Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego” — tak zaczął wczorajszy raport zarząd KGHM.

W raporcie zarząd przewiduje, że wydobycie rudy w tym regionie ustabilizuje się na obecnym poziomie 29-30 mln t/rok. Przy takim założeniu okres życia kopalń KGHM sięgnąłby 30-40 lat, ale można go jeszcze wydłużyć — dlatego spółka rozpoznaje sąsiednie złoża. Potencjalnie mogłyby powiększyć bazę zasobową KGHM o około 987 mln ton rudy miedzi zawierającej około 17 mln ton miedzi.

…i wprowadzać na giełdę…

Firmy, których działalność nie wpisuje się w podstawowy ciąg technologiczny KGHM, będą przygotowywane do sprzedaży.

— Choćby poprzez giełdę. Rozważamy taki scenariusz dla niektórych naszych podmiotów — przyznaje Herbert Wirth.

Niewykluczone, że na giełdę zostanie skierowany Nitroerg, największy w Polsce producent materiałów wybuchowych. Do grupy KGHM trafił w lutym 2011 r., w drodze prywatyzacji. Zmiany nie dotkną natomiast najprawdopodobniej KGHM TFI, czyli inwestycyjnego ramienia miedziowej grupy. Fundusz lokuje w uzdrowiska, hotele, odnawialne źródła energii (OZE) i nowe technologie.

— Analizy struktury całej grupy nie będą dotyczyły KGHM TFI. Ten fundusz ma swoją rolę do spełnienia. Inwestuje w projekty czasem niskomarżowe, ale pożądane cywilizacyjnie — mam tu na myśli m.in. OZE czy uzdrowiska — deklaruje Herbert Wirth.

...ale bez wielkich pieniędzy

Analitycy giełdowi ostrzegają jednak, że nie należy się spodziewać, że KGHM czy inna państwowa firma uzyska znaczące wpływy ze sprzedaży aktywów.

— Grupy kapitałowe kontrolowane przez skarb państwa są wprawdzie bardzo rozrośnięte, ale nie widzę już znaczących aktywów, które mogłyby zostać wystawione na sprzedaż. Oczywiście hipotetycznie na sprzedaż zawsze mogłyby zostać wystawione zorganizowane części podstawowej działalności spółek — dobrym przykładem jest tutaj pomysł PGE na elektrownię Opole [PGE szuka tam inwestora — red.] — zauważa Paweł Puchalski, szef działu analiz w BZ WBK.

Coś na sprzedaż zawsze się jednak znajdzie. — KGHM sprzedał już wprawdzie udziały w Polkomtelu i Dialogu, ale wciąż ma w grupie choćby klub sportowy czy producenta sztućców — podkreśla Robert Maj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu