Kierowca droższy o połowę

opublikowano: 03-12-2019, 22:00

W lipcu 2020 r. koszty funkcjonowania przewoźników drogowych wzrosną. Podwyżka może sięgnąć nawet 40 proc.

Dyrektywa o pracownikach delegowanych spędza sen z oczu polskim przewoźnikom. Do tej pory kierowca otrzymywał „na rękę” wypłatę na poziomie 6,5 tys. zł, co kosztowało pracodawcę (z uwzględnieniem diet i ryczałtów za noclegi) około 8,5 tys. zł. W lipcu 2020 r., gdy wejdzie w życie dyrektywa o pracownikach delegowanych, koszt ten może znacznie wzrosnąć.

Dwa prawa

— Jeśli nie dojdzie do zmian w polskich zasadach wynagradzania kierowców, pracodawcy muszą liczyć się nawet z 40-procentowym wzrostem kosztów pracowniczych — mówi Łukasz Włoch z Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK).

To dlatego, że proponowane w dyrektywie przepisy nie są zbieżne z obecnie funkcjonującym polskim prawem. Ustawa o czasie pracy kierowców wyraźnie wskazuje, że kierujący pojazdem ciężarowym pozostaje w podróży służbowej. Taki zapis nakazuje wypłacenie pracownikowi należności w postaci diet i ryczałtów noclegowych. Tymczasem Unia Europejska chce wprowadzenia przepisów o delegowaniu, które będą nakazywać wypłatę wynagrodzenia obowiązującego w kraju tak zwanym przyjmującym. Rodzimi przewoźnicy mogą być zmuszeni do wypłaty pracownikowi polskiej diety z ryczałtem noclegowym oraz pełnego sektorowego wynagrodzenia liczonego wedle prawa państwa, w którym kierowca przebywał.

— W przypadku zmiany w przepisach krajowych podwyżka kosztów powinna być bliżej dolnych prognozowanych wartości i wynieść około 15 proc. Konieczne aktualizacje w polskim prawie powinny również bezspornie zaliczać całe wynagrodzenie wypłacane kierowcy — bez znaczenia, czy podlega „oskładkowaniu” czy też nie — na poczet europejskich płac minimalnych lub sektorowych — mówi Łukasz Włoch z Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK).

Podwyżka i tak będzie

Zgodnie z ustawą o delegowaniu każdy kraj będzie mógł za pomocą odpowiednich wytycznych oraz prawa wewnętrznego samodzielnie ustalać stawki płacy minimalnej lub sektorowej. Dlatego warto zadbać, aby w Polsce stworzyć przejrzysty dla europejskich służb kontrolnych system wynagradzania kierowców.

— Niezależnie od wprowadzonych zmian kilkuprocentowa podwyżka kosztów po stronie pracodawców jest nieunikniona. Jednak bez modyfikacji polskiego prawa dyrektywa o delegowaniu wprowadzi chaos legislacyjny, znaczne utrudnienia administracyjne oraz spowoduje jeszcze większe koszty — tłumaczy Łukasz Włoch.

Podkreśla, że zgodnie z wytycznymi należy odstąpić od stawek płac minimalnych na rzecz wynagrodzenia sektorowego. To zaś ma być definiowane zawsze według kraju przyjmującego. Obecna kwota, którą otrzymuje kierowca, składa się w 70 proc. z diet i ryczałtów noclegowych, a 30 proc. to wynagrodzenie bazowe, od którego odprowadzane są składki na ubezpieczenie społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy. Po wejściu w życie dyrektywy o delegowaniu pracodawca nie będzie wypłacał minimalnych stawek godzinowych, ale pełne wynagrodzenie obowiązujące w danej grupie zawodowej w kraju przyjmującym. Powinien porównać wysokość minimalnej kwoty wypłacanej między państwem wysyłającym i przyjmującym oraz wyrównać do pensji tego miejsca, które przyjmuje pracownika delegowanego. Od wejścia w życie proponowanych zmian diety i ryczałty, które formalnie stanowią zwrot kosztów, mogą zostać wyłączone z zasadniczej wypłaty przysługującej poza granicami kraju. Będzie to wynikać z faktu, że brak jednoznacznego wyjaśnienia, czy dany składnik to zwrot kosztów czy wynagrodzenie według strony przyjmującej, a w takim wypadku uznaje się, że to zwrot kosztów.

— Przewoźnicy powinni jeszcze pamiętać, że prawidłowa kwota do wypłacenia pracownikowi delegowanemu nie może zostać wyliczona wyłącznie na podstawie przepisów powszechnie obowiązujących w państwie przyjmującym, takich jak kodeks pracy. Musi się to odbywać z uwzględnieniem również układów zbiorowych pracy, na przykład branżowych czy sektorowych. Nieznajomość przepisów czy trudny dostęp do informacji nie zwalnia przedsiębiorcy z obowiązku właściwego wyliczenia wynagrodzenia pracownika — dodaje Kamil Wolański z OCRK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy