Pierwsza rozprawa w procesie wytoczonym przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wykonawcom miała się odbyć w ubiegłym tygodniu, ale została przełożona na 10 stycznia 2019 r. Kolejna, w analogicznym procesie dotyczącym innego przetargu planowana jest na 16 stycznia. Sprawa dotyczy wykreślenia przez GDDKiA z umowy wzorcowej oraz dokumentów kontraktowych, tzw. klauzul rebusowych. Chodzi o trzy artykuły Kodeksu cywilnego, dotyczące możliwości zmian lub zerwania kontraktu w razie wystąpienia nieprzewidywalnych okoliczności, w wyniku których wykonawcom grożą rażące straty. Są to art. 357, 358 §3 oraz 632 §2.

Dzięki nim firmy budowlane wygrały kilka procesów dotyczących roszczeń z poprzedniej perspektywy. W obecnej natomiast Prokuratoria Generalna (PG) zaleciła dyrekcji wykreślenie ich z umowy wzorcowej i w konsekwencji z kontraktów. Wykonawcy odwołali się do Krajowej Izby Odwoławczej, która przyznała im rację. GDDKiA zaskarżyła jej orzeczenia w sądzie. Zanim jednak rozprawy się rozpoczną, spór może stać się bezprzedmiotowy. Do „PB” dotarła informacja, że na niedawnym spotkaniu forum ekspertów, odbywającym się w Ministerstwie Infrastruktury, PG zapowiedziała wycofanie się z zaleceń wyłączania klauzul rebusowych. Oficjalnie jej przedstawiciele nie komentują sprawy.
— PG — jako doradca prawny GDDKiA — nie informuje oraz nie komentuje treści wewnętrznych konsultacji. W przypadku, gdy zapadną w tej sprawie wiążące ustalenia, poinformuje o nich dyrekcja samodzielnie lub we wspólnym komunikacie z PG — informuje Sylwia Hajnrych, rzecznik prasowy PG. Bardziej otwarta jest GDDKiA.
— Otrzymaliśmy od PG potwierdzenie możliwości stosowania przepisów Kodeksu cywilnego, czyli artykułów 357, 358 §3 i 632 §2. Będziemy realizować nasze dziania, w tym rozliczenia z wykonawcami w najlepszy możliwy sposób dla ochrony interesu skarbu państwa, a co za tym idzie — zgodnie z wytycznymi prokuratorii — zapewnia Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.
Firm budowlane cieszą się z tych zapowiedzi. Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, informuje, że wraz z Polskim Związkiem Pracodawców Budownictwa przygotowała już nawet pismo z podziękowaniem dla PG za wycofaniesię z wyłączania przepisów kodeksu. W beczce miodu jest jednak łyżka dziegciu. Wykonawcy obawiają się, że mimo wielomiesięcznych rozmów nie uda się ze stroną rządową uzgodnić realnych wskaźników waloryzacji wstecznej, czyli dotyczącej umów podpisywanych w latach 2016-17. Na otarcie łez zostaną w umowach pozostawione klauzule rebusowe.