Kłopoty HŁ mogą pogrążyć dostawców

Maria Trepińska
opublikowano: 2002-01-18 00:00

Przeciągający się spór między Hutą Łaziska a GZE do upadłości może doprowadzić nie tylko jedynego producenta żelazostopów, ale także niektórych jego dostawców. W najtrudniejszej sytuacji jest Kopalnia i Zakład Wzbogacania Kwarcytu Bukowa Góra.

Wstrzymanie jesienią 2001 r. dostaw energii dla Huty Łaziska przez Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny w Gliwicach spowodowało, że stanęła produkcja żelazostopów, przeznaczonych głównie na eksport, potrzebnych do produkcji wysokojakościowej stali. GZE domaga się od HŁ spłaty 18 mln zł za dostarczoną energię, natomiast huta twierdzi, że ma nadpłatę tej samej wysokości. Nie wiadomo, kiedy spór zostanie rozstrzygnięty, ale jedno jest pewne — przeciąganie sprawy może pogrążyć także dostawców surowców dla huty.

W najtrudniejszej sytuacji znalazła się Kopalnia i Zakład Wzbogacania Kwarcytu Bukowa Góra w Łącznej koło Kielc, spółka Skarbu Państwa. Odbiorcą prawie całej jej produkcji jest Huta Łaziska. Zdaniem Adama Redlicy, członka zarządu KiZWK Bukowa Góra, drastycznie spadła sprzedaż surowców — w 2000 r. wynosiła 117 tys. ton, a w 2001 r. tylko 41,2 tys. ton., oraz przychody. Spółka była zmuszona zredukować zatrudnienie z 300 do 200 osób.

HŁ jest jedynym krajowym producentem żelazostopów i zatrudnia blisko 750 osób.

— Wstrzymanie produkcji powoduje, że coraz bardziej zagrożona jest realizacja kontraktów eksportowych — mówi Władysław Presak, prezes HŁ.

Kontrolowana przez Radosława Miśkiewicza spółka Gemi z Katowic, posiadająca pakiet większościowy Huty Łaziska, oszacowała straty, jakie może ponieść państwo z tytułu upadłości huty. Wynika z nich, że mogą one przekroczyć ponad 54,1 mln zł rocznie.

— Huta poprawia bilans płatniczy w handlu zagranicznym z tytułu eksportu. Przewidywana wartość eksportu w 2002 r. może wynieść około 38 mln EUR — twierdzi Radosław Miśkiewicz.

HŁ jest odbiorcą około 10 proc. sprzedawanej przez GZE energii. Zużywa blisko 1 proc. produkowanej energii w kraju — ponad 800 tys. MW. GZE, które domaga się spłaty zaległych spornych zobowiązań od huty, w wyniku wstrzymania dostaw energii także ponosi straty. Zdaniem Łukasza Zimnocha z GZE, ich wielkość nie została jeszcze oszacowana.