Kobiety doczekały się własnych serwisów

Kamil Kosiński
opublikowano: 2000-07-24 00:00

Kobiety doczekały się własnych serwisów

Witryny dla pań zwracają się w ciągu 2 lat

KONIECZNE WSPARCIE: Na alians z TP Internet zgodziłam się ze względów technologicznych. Chcę się skupić na redagowaniu serwisu, a nie na wybieraniu serwerów. Poza tym małe firmy internetowe samodzielnie nie przetrwają na rynku — zaznacza Halina Kustosz, właścicielka Polskiego Serwisu Kobiet. fot. MP

Zachodnie serwisy internetowe coraz bardziej zabiegają o względy kobiet. Wielu przedstawicieli branży twierdzi, że są one ważniejszą grupą internautów niż mężczyźni. Zajmując się pracami domowymi, nie zawsze mają bowiem czas na odwiedzanie placówek handlowych, a co za tym idzie stanowią wdzięczną grupę klientów dla wszelkich przedsięwzięć z zakresu e-commerce.

Pierwszy polski internetowy serwis dla kobiet powstał w maju 1997 roku. Przyczyny jego uruchomienia były bardziej ideologiczne niż ekonomiczne.

— Do uruchomienia serwisu skłoniły mnie doświadczenia zawodowe. Byłam nauczycielką informatyki i chciałam pokazać dziewczętom technologie sieciowe. Tymczasem po wpisaniu w wyszukiwarce hasła kobieta lub dziewczyna pokazywały się odnośniki do stron o żenującym poziomie. Poza tym, do uruchomienia serwisu zdopingowały mnie badania użytkowników Internetu prowadzone przez NASK. Wynikało z nich, że w roku 1996 odsetek kobiet wśród ogółu polskich internautów zmniejszył się o 4 proc. wobec wyników z roku 1995. Chciałam zahamować tę tendencję — wyjaśnia Halina Kustosz, właścicielka Polskiego Serwisu Kobiet, działającego pod adresami kobiety.pl oraz kobiety.com.

Pomysł na biznes

W grudniu 1999 r. powstała pierwsza kobieca witryna o czysto komercyjnych założeniach. Pod adresem sekretykobiet.pl uruchomiła go spółka Polski Dom Wydawniczy, będąca właścicielem pięciu skierowanych do kobiet tytułów prasowych, m.in. „Pani”, „Urody” oraz „Kobiety i Życie”.

— Mając pięć tytułów prasowych, postanowiliśmy stworzyć kolejny, tym razem w formie elektronicznej. W tym biznesie pociąga nas to, że liczba kobiet wśród nowych użytkowników Internetu jest o wiele większa niż mężczyzn — podkreśla Ryszard Miśkiewicz, prezes Polskiego Domu Wydawniczego.

W pierwszych miesiącach 2000 roku serwisy skierowane do kobiet stały się częścią portali Yoyo, Interia oraz iGen. Polski Serwis Kobiet został zaś zdublowany w portalu należącym do TP Internet. Żaden portal nie uruchomił tymczasem specjalnego kanału tematycznego dla mężczyzn.

— Nie uruchomiliśmy specjalnego serwisu dla mężczyzn, gdyż przede wszystkim dla nich przeznaczone są serwisy motoryzacyjne i sportowy. Nie twierdzę oczywiście, że kobiety nie interesują się sportem czy motoryzacją. Niemniej, wystarczy pójść na mecz i porównać, ilu spośród widzów to kobiety, a ilu mężczyźni — zaznacza Arkadiusz Kuich, prezes spółki Internet Idea, prowadzącej portal Yoyo.

Szybkie zyski

Arkadiusz Kuich dodaje, że kobiecy serwis Cytryna jest jednym z czterech o największej oglądalności w portalu. Wyprzedzają go „męskie” Sport i Motoryzacja oraz nie przypisana do żadnej płci Muzyka. Cytryna notuje przy tym około 25 tys. odwiedzin miesięcznie.

Podobną popularnością cieszy się Polski Serwis Kobiet. Pozwoliło to jego właścicielce porzucić postawę Siłaczki.

— Od czerwca 1999 utrzymuję się z prowadzenia serwisu. Wcześniej pracowałam w firmie providerskiej i serwisem zajmowałam się dopiero po powrocie z pracy — informuje Halina Kustosz.

Przedstawiciele Polskiego Domu Wydawniczego twierdzą, że ich witryna notuje 171 tys. odwiedzin miesięcznie. Pretendujący do roli vortalu serwis znalazł też 1,6 tys. chętnych na bezpłatne konta poczty elektronicznej. Takie wyniki mają w ciągu roku zbilansować działalność serwisu.

— Zbilansowanie działalności zależy od skali inwestycji. Planujemy, że w ciągu roku wpływy reklamowe serwisu internetowego zrównoważą wydatki związane z jego bieżącą działalnością. Następne 1-1,5 roku powinno wystarczyć do odzyskania nakładów związanych z jego uruchomieniem. Podkreślam, że mamy niższe koszty niż portale, które nie mają zaplecza w postaci tytułów drukowanych. Dla redakcji serwisu internetowego przewidzieliśmy 3,5 etatu, ale do dyspozycji mamy także 70 dziennikarzy z tytułów prasowych — twierdzi Zbigniew Gajewski z Polskiego Domu Wydawniczego.

Męskie kolory

Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że do rozwoju kobiecych serwisów internetowych przyczyniają się także mężczyźni.

— W prasie kobiecej nie pracują same kobiety. Podobnie jest z naszym serwisem internetowym — podkreśla Ryszard Miśkiewicz.

Reprezentujący tę samą firmę Zbigniew Gajewski dodaje, że z ankiet wypełnianych przy zakładaniu kont pocztowych w vortalu sekretykobiet.pl wynika, iż 11 proc. ich użytkowników to mężczyźni. Wśród czytelników wydawanych przez PDW tytułów prasowych mają oni stanowić 19 proc.

W Polskim Serwisie Kobiet mężczyźni wpłynęli na szatę graficzną.

— Pod wpływem maili od męskiej części użytkowników sieci zmieniłam szatę graficzną witryny. Panowie zwracali mi uwagę, że jest ona zbyt uboga. Co ciekawe, kobiety nigdy nie zgłaszały takich uwag — zauważa Halina Kustosz.

Nasza rozmówczyni dodaje jednak, że i dla kobiet szata graficzna ma pewne znaczenie. Mało efektowne bannery reklamowe firmy kosmetycznej cieszyły się bowiem mniejszym powodzeniem niż ładniejsze reklamy Empiku i księgarni internetowej.