Komentarz Adama Sofuła: Niezdrowa dyskusja

Adam Sofuł
opublikowano: 07-02-2008, 08:38

Sejmowa debata o sytuacji w systemie ochrony zdrowia zyskała odpowiednią oprawę. W chwili gdy posłowie, byli i obecni ministrowie spierali się na sali sejmowej, media informowały, że w jędrzejowskim szpitalu rozpoczęła się ewakuacja noworodków.

Trudno o bardziej dobitny przykład, że system ochrony zdrowia jest, delikatnie mówiąc, niewydolny i jak bardzo potrzebna jest debata, jak go naprawić. Posłowie ze swojej strony dali równie dobitny przykład, jak o tym nie powinno się dyskutować. O wspólnym poszukiwaniu rozwiązań można było zapomnieć, debatę zdominowały spory o autorstwo poszczególnych pomysłów, poszukiwanie winnych obecnego stanu rzeczy.


Zastanawia defensywna strategia rządu, który nie przedstawił kompleksowej strategii zmian, najwyraźniej nie chcąc kojarzyć się z jakąkolwiek kuracją wstrząsową. Poszczególne propozycje brzmią wcale rozsądnie i gdyby rząd miał trochę czasu, mógłby się pokusić o spójną koncepcję. Sęk w tym, że skala protestu lekarzy, nieco wprawdzie uśmierzona przez niedawny „biały szczyt”, pozbawiła rząd tego czasu już na starcie. Wygląda na to, że dwa lata w ławach opozycji zostały przez Platformę Obywatelską zmarnowane. Niezależnie od tego, kto zawinił — a żaden dotychczasowy rząd nie był bez winy — pacjenci mają prawo czuć się zaniepokojeni. O nich jednak podczas debaty najczęściej zapominano. Jedynym „reformatorskim” pomysłem, jaki można było usłyszeć z ław opozycji, to: zwiększyć składkę.


Przez wiele lat politycy prowadzili jałową debatę o systemie ochrony zdrowia, w której jedynie przerzucali się hasłami. W tym czasie żaden problem służby zdrowia nie został rozwiązany, a w imię szlachetnych intencji posłowie przysporzyli nowych problemów, by wspomnieć słynną ustawę 203. Na końcu tej politycznej młócki jest ewakuacja szpitali. Taka jak w Jędrzejowie. W cieniu dramatu noworodków opinii publicznej umykały jednak przyczyny — dyrektor jędrzejowskiego szpitala wyznał, że jest tam blok operacyjny, który stoi w stanie surowym, i nie ma pieniędzy na jego wykończenie. Oznacza to, że pieniądze, jakie włożono w tę inwestycję, według stanu na dziś, zostały tam po prostu utopione. Albo trzeba tę inwestycję dokończyć, albo się na nią nie porywać, jeżeli nie było gwarancji jej finansowania. Zdaje się wspomniał również o tym, że średnie obłożenie łóżek na ewakuowanych oddziałach to niespełna 50 proc. To dla właściciela szpitala może być sygnał, że taki oddział jest w tym szpitalu niepotrzebny, bo połowa kosztów stałych idzie w gwizdek. Były minister Zbigniew Religa grzmiał, że mówienie, iż uszczelnimy system i będzie dobrze, jest nieprawdą. Być może. Wiele wskazuje jednak na to, że bez uszczelnienia systemu dobrze nie będzie.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane