Komórkowy biznes Imagisu pod lupą

29-04-2014, 00:00

Organy ścigania prześwietlają firmę, która zatrudniając na etacie jedną osobę, została… jednym z liderów rynku smartfonów w Polsce

„Prawie 1,5 mld zł przychodu robi wrażenie” — tak zaczynał się komunikat prasowy rozesłany miesiąc temu przez notowaną na NewConnect i szykującą się do przejścia na GPW firmę Imagis. Magii tej wielkiej liczby ulegli m.in. prokuratorzy i pracownicy kontroli skarbowej podczas badania, czy GPS Konsorcjum, spółka córka Imagisu, nie brała udziału w łańcuchach transakcji, w których dochodziło do wyłudzeń VAT na gigantyczną skalę — wynika z informacji „PB”.

CZYSTE
SUMIENIA: W lutym
2014 r. giełdowy
PC Guard,
największy
akcjonariusz
Imagisu,
informował,
że szuka inwestora
na pakiet do
20 proc. spółki
z NewConnect.
Paweł Narkiewicz,
szef jej rady
nadzorczej (z lewej),
przyznaje,
że proces utrudniają
informacje
o rzekomym
udziale Imagisu
w transakcjach
karuzelowych.
I on, i Marcin
Niewęgłowski,
szef Imagisu,
zgodnie zapewniają,
że pogłoski
są nieprawdziwe.
[FOT. WM]
Zobacz więcej

CZYSTE SUMIENIA: W lutym 2014 r. giełdowy PC Guard, największy akcjonariusz Imagisu, informował, że szuka inwestora na pakiet do 20 proc. spółki z NewConnect. Paweł Narkiewicz, szef jej rady nadzorczej (z lewej), przyznaje, że proces utrudniają informacje o rzekomym udziale Imagisu w transakcjach karuzelowych. I on, i Marcin Niewęgłowski, szef Imagisu, zgodnie zapewniają, że pogłoski są nieprawdziwe. [FOT. WM]

— Weryfikujemy tezę, według której GPS Konsorcjum pełniło rolę bufora, wydłużającego łańcuch dostaw elektroniki użytkowej, głównie smartfonów Apple’a i Samsunga, w ramach tzw. transakcji karuzelowych. Sprawdzamy, czy działała w porozumieniu ze znikającymi podatnikami wyłudzającymi VAT, czy też legalizowała obrót nieświadomie — mówi informator „PB” z organów ścigania.

Prezes spokojny

Tylko jedno śledztwo, prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, dotyczy podejrzenia prania pieniędzy na kwotę co najmniej 72 mln zł. — Mogę potwierdzić, że firma GPS Konsorcjum jest jedną z tych, którymi się interesujemy. Dla dobra śledztwa, w którym na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów, nic więcej nie mogę ujawnić — mówi Przemysław Nowak, rzecznik warszawskiej prokuratury.

Według informacji „PB”, transakcje z udziałem GPS Konsorcjum są pod lupą kilku różnych prokuratur okręgowych, a swoją szeroko zakrojoną kontrolę prowadzi też warszawski Urząd Kontroli Skarbowej. Marcin Niewęgłowski, prezes Imagisu i szef rady nadzorczej GPS Konsorcjum, twierdzi, że nic nie wie o jakimkolwiek toczącym się śledztwie dotyczącym działalności GPS Konsorcjum, a o wyniki prowadzonej kontroli skarbowej jest spokojny.

— Liczne kontrole prowadzone w ostatnich miesiącach nie wykazały jakichkolwiek nieprawidłowości z naszej strony. Nie uczestniczyliśmy w żadnym nielegalnym procederze wyłudzania VAT czy praniu pieniędzy. Do działań służb podchodzimybez niepotrzebnych emocji — mówi Marcin Niewęgłowski, dodając, że GPS Konsorcjum zabezpiecza się przed ryzykiem uczestnictwa w transakcjach karuzelowych „na wszystkie możliwe sposoby”.

Raport niepełny

O licznych kontrolach skarbowych, o których mówi szef Imagisu, nie ma słowa w skonsolidowanym raporcie spółki za 2013 r. Zresztą nie tylko o tym. Z dokumentu wynika, że GPS Konsorcjum „specjalizuje się w sprzedaży i dystrybucji nawigacji samochodowej GPS, telefonów komórkowych, tabletów i pokrewnych temu akcesoriów”. Dowiemy się z niego także, że spółka dystrybuuje produkty, pod własną marką Smart GPS, „niemieckiej prestiżowej marki nawigacyjnej Becker”, a także Samsunga i Apple’a oraz że ma „znaczny udział” w przychodach grupy kapitałowej Imagisu. Jak znaczny? O tym nie informuje ani raport, ani Marcin Niewęgłowski.

— Nie mogę też podać, jaki udział w sprzedaży mają produkty poszczególnych marek, bo takich danych nie publikujemy — mówi Marcin Niewęgłowski.

Tymczasem z informacji „PB” wynika, że GPS Konsorcjum odpowiada za ponad 95 proc. przychodów całej grupy kapitałowej Imagisu, a ponad 90 proc. przychodów samego GPS Konsorcjum generuje handel elektroniką użytkową, głównie smartfonami Apple’a i Samsunga. Oznacza to, że w ciągu zaledwie dwóch lat działalności spółka zdobyła ponad 20 proc. całego rynku telefonów komórkowych w Polsce, szacowanego na około 5,5 mld zł!

Inwestycja milionowa

Początki GPS Konsorcjum sięgają września 2011 r., kiedy Imagis objął 49 proc. udziałów spółki, płacąc za nie 2,3 mln zł. Pozostali trzej udziałowcy: Paweł Ziomek, Przemysław Kowalski i Agnieszka Pikuła, na swoje 51 proc. wydali zaledwie 5,1 tys. zł. Marcin Niewęgłowski tłumaczy, że ich wkładem do firmy było wieloletnie doświadczenie w branży dystrybucyjnej i kontrakty handlowe — od kilku lat każdy z nich prowadził działalność gospodarczą, a wspólnie mieli spółkę cywilną GPS Konsorcjum, zajmującą się handlem elektroniką użytkową. W sierpniu 2013 r. Ziomek, Kowalski i Pikuła swoje udziały w GPS Konsorcjum wnieśli do spółek cypryjskich. I to od nich w grudniu 2012 r. Imagis przejął wszystkie brakujące mu 51 proc. udziałów, tym razem płacąc już 19,9 mln zł (część gotówką, część swoimi akcjami). Co ciekawe — spółka z NewConnect jednemu z dotychczasowych wspólników za 11,5 proc. udziałów w GPS Konsorcjum zapłaciła 1 mln zł, a innemu, za niewiele większy pakiet — 15,5 proc., prawie 8,8 mln zł. Marcin Niewęgłowski tak duże różnice tłumaczy „indywidualnymi negocjacjami” i różnymi wartościami, które wnieśli do spółki poszczególni wspólnicy, a także tym, że większe wynagrodzenie dostali dwaj z nich, którzy działają w niej do dziś.

Magazyn niepotrzebny

W okresie od września do końca 2011 r. przychody GPS Konsorcjum sięgnęły zaledwie 16,2 mln zł. W 2012 r. było to już około 0,5 mld zł, a rok później niemal trzy razy więcej. Ze sprawozdania za 2012 r., złożonego przez GPS Konsorcjum w KRS (dokumentu za ubiegły rok jeszcze nie ma), wynika przy tym, że 0,5 mld zł obrotu firma wypracowała, zatrudniając na umowę o pracę jednego pracownika i prowadząc politykę „minimalizującą zaangażowanie środków w utrzymywanie magazynu”. Co to za polityka? Zarząd spółki wyjaśnia, że „większość dużych transakcji jest prowadzona w taki sposób, że zakup i sprzedaż następuje w tym samym dniu”, a „zamówienia do dostawców są realizowane pod konkretne zamówienia od odbiorców”.

— Nasz sukces był możliwy dzięki połączeniu branżowego doświadczenia założycieli GPS Konsorcjum i finansowania dostarczonego przez Imagis. Spółka zatrudnia pracowników, ale nie etatowych, lecz kontraktowych. Prowadzimy też magazyn, a to, że dużą część transakcji zakupu i sprzedaży towarów realizujemy tego samego dnia, jest typowe dla branży — komentuje Marcin Niewęgłowski.

— Tak szybka rotacja towarów i gotówki jest charakterystyczna dla transakcji karuzelowych. Te same produkty jednego dnia zmieniają właściciela nawet kilka razy. W ślad za tym dokonywane są przelewy poprzez rachunki bankowe kolejnych firm. O możliwym udziale GPS Konsorcjum w tych transakcjach informował prokuratury Generalny Inspektor Informacji Finansowej (GIIF) — ujawnia jeden z informatorów „PB”.

Resort finansów, w ramach którego działa GIIF, nie chciał odnosić się do tych informacji. Kiedy kilka tygodni temu pytaliśmy o proceder wyłudzania VAT w handlu elektroniką, usłyszeliśmy jedynie, że służby skarbowe zidentyfikowały zjawisko, polegające na tym, że obrót karuzelowy zaczęły wykorzystywać również duże podmioty, także „absolutnie niekojarzące się z ryzykiem uczestniczenia w oszustwach podatkowych”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Komórkowy biznes Imagisu pod lupą