Kompas wskazuje segment MSP

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 18-10-2006, 00:00

Sektor MSP staje się głównym odbiorcą systemów ERP. Duże firmy inwestują w aktualizację oprogramowania.

Pionierami informatyzacji na polskim rynku były sektory bankowy i telekomunikacyjny. Wydatki na systemy informatyczne zostały wymuszone przez przepisy, biznesowych partnerów, szczególnie tych z Zachodu, a w końcu również konkurentów. Rezultat jest taki, że obie te branże są zinformatyzowane w tym samym stopniu, co ich odpowiedniki z krajów starej Piętnastki. Firmy z tych sektorów będą raczej inwestować w aktualizację i rozbudowę swoich systemów niż w nowe produkty. Jak wynika z raportu firmy analitycznej IDC, w 2005 r. największym odbiorcą oprogramowania klasy ERP stały się przedsiębiorstwa z branży produkcji dyskretnej, które zastąpiły na pierwszym miejscu firmy produkcji procesowej. Na trzecim miejscu znalazł się sektor usług. Te trzy sektory poniosły 47 proc. wydatków na systemy informatyczne w 2005 r. Wzrostu zamówień na oprogramowanie ERP można się w najbliższym czasie spodziewać ze strony administracji państwowej, która dostosowuje się do europejskich standardów.

Szukanie rynku

Skończył się czas spektakularnych wdrożeń. Producenci systemów ERP zdają sobie sprawę, że największe pieniądze nie muszą pochodzić od największych firm.

— Duże firmy są już nasycone w miarę nowoczesnymi rozwiązaniami informatycznymi, natomiast w firmach średnich, zatrudniających 50-250 osób, to nasycenie jest niewielkie. Działają w nich często autonomiczne, niezintegrowane rozwiązania informatyczne i dzisiaj wiele z tych organizacji stoi przed dylematem, czy integrować posiadane środowisko informatyczne czy też unowocześnić swoje rozwiązania poprzez wdrożenie jednego zintegrowanego pakietu klasy ERP. Sądzę, że w tym segmencie będzie dokonywanych najwięcej inwestycji — przewiduje Wojciech Dobrowolski, wiceprezes do spraw rozwoju produktów wrocławskiej firmy TETA.

Nie bez znaczenia jest to, że duże przedsiębiorstwa najczęściej korzystają z rozwiązań oferowanych przez wielkie firmy informatyczne, takie jak SAP czy Oracle. Polscy producenci oprogramowania muszą więc szukać szczęścia gdzie indziej.

— Duże firmy z reguły mają wdrożone systemy ERP i inwestują raczej w dedykowane rozwiązania, np. systemy CRM lub lojalnościowe. A ERP aktualizują do nowych wersji lub rozszerzają przez kupowanie kolejnych modułów — dodaje Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarchu.

ERP dla mniejszych firm

Małe i średnie przedsiębiorstwa to obecnie najbardziej perspektywiczny klient dla producentów i dostawców oprogramowania ERP.

— Małe i średnie firmy w każdej gospodarce tworzą najliczniejszą grupę potencjalnych klientów biznesowych. Wbrew pozorom, stosunkowo niewielki ich odsetek ma wdrożone zaawansowane systemy informatyczne. Jednocześnie wejście do UE wymusza na nich wprowadzanie nowych modeli biznesowych, podnoszenie jakości produktów, poprawę obsługi klientów czy wreszcie elektroniczną wymianę dokumentów. To powoduje, że firmy te inwestują i będą inwestowały coraz więcej, także w systemy ERP — mówi Zbigniew Rymarczyk.

Nie bez znaczenia jest również to, że polskie firmy mogą liczyć na spory dopływ gotówki pochodzącej z dotacji unijnych.

— W latach 2006-13 dla firm ma być przeznaczone około 50 mld zł, spośród których większość będzie skierowana do MSP. Polska będzie największym beneficjentem środków z budżetu UE na wdrożenie nowych technologii — twierdzi Zbigniew Rymarczyk.

Energetyka i administracja

Rynek oprogramowania ERP jest zwierciadłem procesów w polskiej gospodarce. Systemy kupują ci, którzy mają pieniądze, lub ci, którzy muszą.

— Krótkoterminowo z pewnością duże inwestycje czekają nas w branży energetycznej, ponieważ od lipca przyszłego roku rynek energii zostanie uwolniony. W segmencie małych i średnich firm coraz większe znaczenie mają produkcyjne oraz budowlane. Dotychczasowe przedsiębiorstwa handlowe rozpoczynają produkcję i coraz więcej zagranicznych firm produkcyjnych buduje w Polsce swoje zakłady. Trwający boom na rynku nieruchomości powoduje, że coraz więcej firm budowlanych inwestuje w systemy IT — ocenia rynek Zbigniew Rymarczyk.

Coraz częściej systemy ERP wdrażają jednostki administracji państwowej. Klientem firmy TETA została m.in. Agencja Rozwoju Przemysłu. Analitycy przewidują również wzrost popytu w branży edukacyjnej, a także w usługach.

Cykle ERP

Specjaliści zaznaczają jednak, że trudno mówić o pełnym zaspokojeniu konkretnej branży. Nawet klienci z tak dobrze zinformatyzowanego sektora, jakim są usługi finansowe, wciąż zgłaszają zapotrzebowanie albo na nowe systemy ERP, albo kolejne aktualizacje.

— Systemy ERP mają swoje cykle życia, nieustannie się rozwijają. Dziś wyraźnie widać we wszelkich raportach analitycznych, że np. rynek systemów kadrowo-płacowych jest nasycony, natomiast my widzimy ogromny wzrost zainteresowania naszymi rozwiązaniami. Głównie w firmach posiadających już systemy kadrowo-płacowe, które nie są dostosowane do wyzwań, przed jakimi obecnie stają firmy. Były dobre 3-5 lat temu, dziś już nie wystarczają i przedsiębiorstwa decydują się na wymianę posiadanego oprogramowania na nowocześniejsze. Podobnie jest, jeśli chodzi o rozwiązania branżowe. Wymiana oprogramowania jest cykliczna — tłumaczy Wojciech Dobrowolski.

Jako że systemy prędzej czy później trzeba zaktualizować do bieżących potrzeb przedsiębiorstwa lub rozbudować i rozwijać, producenci nie zapominają o firmach, które mają już wdrożone ERP.

— W segmencie firm usługowych, produkcyjnych i handlowych widać wyraźne zainteresowanie rozwiązaniami klasy e-commerce. Rozwiązania te rozszerzają zakres dobrych modeli organizacyjnych, zaimplementowanych wewnątrz firmy dzięki systemom ERP na cały łańcuch dostarczania wartości — lepszą komunikację z klientami, partnerami i dostawcami. Wydaje się, że przedsiębiorstwa będą sporo inwestować właśnie w ten obszar — przewiduje Wojciech Dobrowolski. n

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu