Kompetencje na miarę wdrożeń

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2020-09-20 22:00

Sztuczna inteligencja jest jak bolid F1 — bez mistrzowskich umiejętności ten pojazd będzie tylko drogą zabawką.

W polskich firmach rośnie zapotrzebowanie na wykwalifikowanych specjalistów ds. sztucznej inteligencji (SI). Na szczęście nie brakuje osób gotowych kształcić się w tym kierunku. 94 proc. pracowników przedsiębiorstw wykorzystujących SI deklaruje, że chce opanować tę technologię, a 66 proc. już uczestniczyło w odpowiednich programach szkoleniowych — wynika z badań Microsoftu. Motywacją do nauki jest przekonanie, że rozwiązaniate pozwolą realizować zadania o większym znaczeniu dla pracodawcy — mówi tak 58 proc. przedstawicieli spółek stosujących na co dzień SI. — Rozwój umiejętności cyfrowych w dziedzinie sztucznej inteligencji to dla każdego biznesu swoista polisa ubezpieczeniowa, gwarancja przyszłych sukcesów. Liderzy wdrożeń są bardziej odporni na zawirowania, lepiej adaptują się do nowych warunków i łatwiej im zachować ciągłość działania — twierdzi Magda Taczanowska, członek zarządu polskiego oddziału Microsoftu.

Przedsiębiorstwa oczekują, że SI zwiększy efektywność procesów biznesowych oraz przyczyni się do rozwoju produktów i usług. Technologia ta wychodzi poza działy IT, usprawniając marketing, sprzedaż, a nawet HR. Zastępuje tzw. czynnik ludzki w czynnościach powtarzalnych, czasochłonnych i nudnych. Automatyzacja pozwala zaś odzyskać czas, który — jak pokazują badania Microsoftu — najchętniej jest wykorzystywany do podnoszenia kompetencji cyfrowych. Czy pracodawcy przygotowują swoje kadry pod kątem sztucznej inteligencji? Pozytywnie na to pytanie odpowiada ponad 65 proc. pracowników firm zaawansowanych w takich wdrożeniach. W przedsiębiorstwach, które dopiero zaczynają przygodęz SI, wskaźnik ten nie przekracza 40 proc.

Sprawdź program konferencji "CFO Excellence 2020", 13 października 2020, online >>