Konina przechodzi do galopu

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2011-10-17 00:00

Na razie większość polskiej produkcji trafia do Włoch. Zaczyna się jednak budzić popyt krajowy

Polscy konsumenci są coraz bardziej zamożni i otwarci na kulinarne urozmaicenia. W efekcie, w handlu i na naszych talerzach pojawiają się coraz częściej wyszukane rodzaje mięs, np. z jelenia, dzika czy strusia. Według ekspertów, spory potencjał biznesowy ma także konina. \— Polska eksportuje 25-30 tys. koni rzeźnych rocznie, głównie do Włoch.

Podobna liczba koni trafia co roku do ubojni w Polsce, lecz tylko niewielka część produkowanego z nich mięsa zostaje na naszym rynku. Zdecydowana większość trafia również do Włoch.

Potencjał rozwoju sprzedaży i konsumpcji koniny w Polsce wydaje się jednak spory. Na razie na naszym rynku jest jej bardzo mało i jest trudno dostępna. Tymczasem jest to mięso nie tylko smaczne, ale również zdrowe, polecane m.in. diabetykom, choć jednocześnie dość drogie. Mimo to wiele osób pyta już, gdzie można kupić koninę — mówi Andrzej Stasiowski, dyrektor Polskiego Związku Hodowców Koni.

Okazuje się, że konina zaczyna pojawiać się w dużych sieciach handlowych. — Ten rodzaj mięsa mamy w ofercie od roku (mięso oraz wędliny). Największym powodzeniem konina cieszy się w Warszawie — mówi Błażej Patryn, rzecznik sieci delikatesów Piotr i Paweł.

Konkurencyjna sieć Alma ma na razie w ofercie tylko kabanosy z koniny. — W czasie prowadzonych przez nas od 3 lat akcji promujących mięso końskie przekonaliśmy się, że polscy konsumenci, wbrew obiegowym opiniom, nie mają wcale przed nim większych oporów.

Zainteresowanie tym rodzajem mięsa jest duże. Rozwój rynku koniny w Polsce ogranicza jednak na razie zbyt mała liczba wyspecjalizowanych ubojni i współpracujących z nimi masarni — mówi Jerzy Antoni Gawarecki, przewodniczący komisji zarządzającej Funduszu Promocji Mięsa Końskiego.

Wydaje się, że ze znalezieniem przetwórców mięsa i producentów wędlin zainteresowanych debiutem na rynku koniny nie powinno być problemu. — Konina to chude mięso, o bardzo wysokiej wartości odżywczej. Chciałbym, żeby było ono dostępne w polskim handlu jako urozmaicenie oferty i alternatywa dla innych gatunków mięsa oraz wędlin.

Cenowo konina plasuje się w okolicach jagnięciny i dobrej wołowiny — mówi Janusz Rodziewicz, prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP. Tymczasem z danych GUS wynika, że wartość wyprodukowanego w Polsce w 2010 r. żywca końskiego wyniosła ponad 212 mln zł. Z kolei wartość polskiego eksportu koni i mięsa końskiego w 2010 r. wyniosła według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej 52 mln EUR.

212

mln zł Tyle w 2010 r. wyniosła wartość produkcji żywca końskiego w Polsce.