Kontrakty gwałtownie odbiły. Ulga na rynkach po sygnałach deeskalacji na linii USA–Iran

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2026-03-23 12:56

Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy gwałtownie rosną przed poniedziałkowym otwarciem, a globalny sentyment wyraźnie się poprawia. Impulsem do odbicia stały się słowa prezydenta USA Donalda Trumpa o „produktywnych rozmowach” z Iranem oraz decyzja o odroczeniu potencjalnych ataków na infrastrukturę energetyczną. Rynki odczytują to jako sygnał chwilowej deeskalacji jednego z kluczowych czynników ryzyka.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na nieco ponad półtorej godziny przed startem sesji kontrakty terminowe na Dow Jones Industrial Average rosły o około 2,6 proc., podczas gdy futures na S&P 500 oraz Nasdaq-100 zyskują po około 2,7 proc. Skala wzrostów sugeruje próbę dynamicznego odreagowania po słabym ubiegłym tygodniu, kiedy główne indeksy znalazły się pod presją narastającego napięcia geopolitycznego.

Wzrosty obejmują szeroki rynek – od sektora technologicznego po spółki cykliczne. W handlu przedsesyjnym rosną m.in. akcje banków, takich jak JPMorgan Chase i Morgan Stanley, a także firm przemysłowych, w tym Caterpillar i Deere & Company. Pozytywny sentyment widać również wśród gigantów technologicznych, takich jak Nvidia oraz Apple.

Ropa gwałtownie tanieje, rynki odzyskują apetyt na ryzyko

Jednym z kluczowych elementów poprawy nastrojów jest silny spadek cen ropy. Notowania West Texas Intermediate podały się ponad 9 proc. korekcie, spadając poniżej 90 dolarów za baryłkę, natomiast ceny Brent crude zniżkują o ponad 13 proc., do poziomów poniżej 97 dolarów.

Spadki surowca są bezpośrednią reakcją na zmniejszenie ryzyka zakłóceń w dostawach przez Cieśninę Ormuz – kluczowy szlak transportu ropy.

Deeskalacja napięcia czy tylko chwilowa ulga?

Deklaracje Trumpa o odroczeniu działań militarnych na pięć dni rynek interpretuje jako próbę dyplomatycznego rozwiązania konfliktu. Jednocześnie inwestorzy pozostają ostrożni – to jedynie przesunięcie decyzji, a nie trwałe zawieszenie broni.

Wcześniej napięcia wyraźnie eskalowały. USA groziły atakami na irańską infrastrukturę energetyczną, jeśli nie zostanie odblokowana Cieśnina Ormuz, natomiast Iran zapowiadał uderzenia odwetowe w amerykańskie instalacje w regionie. Tego typu retoryka w ostatnich tygodniach była głównym czynnikiem wyprzedaży na rynkach akcji.

Zmienność spada, ale ryzyko pozostaje wysokie

Poprawę nastrojów potwierdza spadek indeksu zmienności CBOE Volatility Index, który cofnął się do poziomu około 22,8 punktu po wcześniejszym wzroście do najwyższych poziomów od dwóch tygodni, ponad 30 pkt. To sygnał, że inwestorzy chwilowo ograniczają zabezpieczenia przed ryzykiem.

Mimo tego sytuacja pozostaje daleka od stabilizacji. Rynki wciąż są wrażliwe na każdy nagłówek dotyczący relacji USA–Iran, a dalszy rozwój wydarzeń może szybko odwrócić obecne wzrosty.

Indeksy blisko korekty

Ubiegły tydzień zakończył się wyraźnymi spadkami. Dow Jones Industrial Average oraz Nasdaq Composite straciły około 2 proc., a S&P 500 spadł o 1,5 proc. Była to już czwarta z rzędu spadkowa seria dla Dow Jones – najdłuższa od 2023 roku.

Przed poniedziałkowym odbiciem główne indeksy znajdowały się niebezpiecznie blisko technicznej korekty, czyli spadku o 10 proc. od szczytu. Dow Jones i Nasdaq traciły około 9,8 proc., natomiast indeks małych spółek Russell 2000 wszedł już w strefę korekty.

Możesz zainteresować się również: