Kontrakty tracą na wartości

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2024-10-03 13:41

Spadająca wycena kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd sugeruje, że czwartkowa sesja na rynku kasowym może stać pod znakiem dominacji strony podażowej. Utrzymujące się napięcie na Bliskim Wschodzie wraz z niepewnością dotyczącą stanu rynku pracy w Stanach Zjednoczonych nie zachęcają inwestorów do zwiększania zaangażowania w ryzykowne akcje. Gracze w okresach zawirowań na rynkach skłaniają się w stronę układów reprezentujących tzw. bezpieczne przystanie.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na około dwie godziny przed startem sesji na rynku kasowym, futures na indeks największych blue chipów Dow Jones IA spadały o 0,34 proc. Na szerszy indeks S&P500 traciły 0,28 proc. Z kolei na technologiczny Nasdaq 100 zniżkowały o 0,38 proc.

Wczorajsza sesja na Wall Street i Nasdaq zakończyła się symbolicznymi wzrostami trzech głównych wskaźników.

Inwestorzy nadal wykazują spore obawy o eskalację konfliktu pomiędzy Izraelem a Iranem, który może doprowadzić nie tylko do szerszej wojny w regionie, ale i między innymi poważnych problemów z produkcją i dostawami ropy naftowej. A ten obszar świata odpowiada za około 1/3 globalnej produkcji.

Kolejnym powodem do zaniepokojenia jest dla handlujących na rynku akcji kondycja rynku pracy. Paradoksalnie, im będzie ona lepsza tym gorzej dla giełdy. Wynika to z faktu, że wyraźnie schłodzenie rynku pracy, jest zdaniem amerykańskiego banku centralnego kluczowe dla dalszego łagodzenia polityki monetarnej.

Wczorajsze dane o zatrudnieniu opublikowane przez firmę ADP sugerują, że największa gospodarka na świecie nie potrzebuje agresywnych obniżek stóp procentowych, co burzy nadzieje na mocniejsze cięcia stawek.

Dzisiaj na parkiet trafi cotygodniowy raport z obszaru bezrobocia. Prognoza zakłada, że liczba tzw. nowych bezrobotnych nieznacznie wzrośnie do 220 tys. Poznamy też raport Challengera o planowanej przez firmy w USA liczbie zwolnień. W tym przypadku prognoza mówi o około 79 tys. zwolnień we wrześniu wobec 75 tys. miesiąc wcześniej.

Rynek wyczekuje jednak przede wszystkim na piątkowe rządowe dane z rynku pracy. Projekcje zakładają, że sektor prywatny poza rolnictwem zatrudnił 140 tys. pracowników we wrześniu, a stopa bezrobocia pozostała na poziomie z sierpnia, czyli 4,2 proc. A co ważniejsze z punktu widzenia decydentów, presja płacowa mierzona płacą godzinową ma osłabnąć z 0,4 do 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym i utrzymać się na pułapie 3,8 proc. jak miesiąc wcześniej.

Od jakości tych danych zależeć może krótkoterminowy trend na rynkach akcji.

W czwartek światło dzienne ujrzą też odczyty dotyczące wskaźników PMI i ISM dla amerykańskiego sektor usługowego. Oczekuje się jego dalszego rozwoju, choć w nieco rozczarowującym tempie.

W kalendarium są też raporty o zamówieniach w przemyśle i na dobra trwałego użytku.

Swoimi komentarzami z opinią publiczną podzielić się mają dwaj przedstawiciele władz monetarnych, Raphael Bostic z oddziału Fed z Atlanty oraz Neel Kashkari, jego odpowiednik z Minneapolis.

W przedsesyjnym handlu tanieją udziały Tesli. Przecena implikowana jest przez – zdaniem części analityków i inwestorów – słabszymi niż oczekiwano dostawami samochodów w III kwartale.

Silna przecena jest udziałem papierów koncernu Levi Strauss, znanego producenta odzieży jeansowej. W tym przypadku sięgająca ponad 11 proc. korekta jest wynikiem informacji o rozważanej sprzedaży nierentownej marki Dockers i niższych od prognoz przychodach w bieżącym kwartale.

Rosną za to walory przedstawicieli sektora energetyczno-paliwowego, w tym Exxon Mobil. Wynika to z ryzyka dalszego wzrostu cen ropy na skutek zakłóceń dostaw surowca z Bliskiego Wschodu.

Możesz zainteresować się również: