Na około dwie godziny przed pierwszym sesyjnym dzwonkiem i godzinę przed publikacją raportu o inflacji kontrakty na wskaźnik Dow Jones IA zyskiwały 0,44 proc. Na indeks szerokiego rynku zwyżkowały o 0,29 proc. Z kolei na technologiczny Nasdaq 100 rosły o 0,32 , choć wczoraj ten rynek jako jedyny skończył dzień pod kreską.
Bezsprzecznie wydarzeniem dnia na parkietach w USA będzie raport o inflacji, choć nie zabraknie też innych ważnych odczytów i wydarzeń. Jednak to właśnie dynamika cen będzie najważniejsza w kontekście przyszłych trendów na giełdzie, gdyż może mieć wpływ na decyzje władz monetarnych, jakie zapadną podczas posiedzenia FOMC pod koniec stycznia. Prognozy zakładają, że w grudniu inflacja ogólna wzrosła o 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym, zaś liczona rok do roku o 2,9 proc.
Oprócz wspomnianej inflacji dzisiaj opublikowany też zostanie wskaźnik aktywności wytwórczej w regionie Nowego Jorku, największych okręgu przemysłowym w Stanach Zjednoczonych. Tutaj spodziewana jest niewielka poprawa koniunktury do +3 pkt.
Światło dzienne ujrzy też dzisiaj cykliczny raport Fed o stanie gospodarki zwany potocznie Beżową Księgą, który przybliży oceny i poglądy decydentów odnośnie stanu największej gospodarki świata.
Warto też wspomnieć o wystąpieniach przedstawicieli Fed. Na środę swoje prezentacje zapowiedzieli m.in. Tom Barkin, szef Fed z Richmond, Neel Kashkari z Minneapolis oraz John Wiliams z Nowego Jorku i Austan Goolsbee z Chicago. Można oczekiwać, że choć niektórzy z nich odniosą się do inflacyjnego raportu i rzucą jakieś wskazówki odnośnie przyszłych kroków ze strony amerykańskiego odpowiednika banku centralnego.
Nie należy też zapominać, że w środę de facto rusza pełną parą sezon publikacji raportów kwartalnych. Dzisiaj spośród największych podmiotów, swoimi rezultatami „chwalą się” banki z JPMorgan Chase, Wells Fargo, Goldman Sachs i Citigroup na czele.
Przed normalną sesją drożeją akcje BlackRock, jednego z największych na świecie funduszu zarządzającego aktywami. Jego wyniki przebiły oczekiwania rynku. Zysk na akcję w minionym kwartale wzrósł do 11,93 USD przy przychodach w wysokości 5,68 mld USD. Analitycy spodziewali się tymczasem EPS na poziomie 11,19 USD i przychodów rzędu 5,68 mld USD. Wartość aktywów pod zarządzaniem osiągnęła pułap 11,55 bln USD, co stanowi tylko nieco mniej niż 1/3 nominalnego PKB USA.
