Wzeszłym tygodniu dolar wyraźnie się umocnił. Kurs EUR/USD spadł z ponad 1,24 do 1,2250. W najbliższych dniach można spodziewać się nasilenia wątpliwości dotyczących skuteczności zapowiedzianych przez prezesa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego działań wspierających strefę euro.

Pojawia się coraz więcej głosów wskazujących, że skupowanie obligacji krajów peryferyjnych o krótkim terminie zapadalnosci może zachęcić te kraje do większych emisji papierów krótkoterminowych, co przełoży się na trudności z ich rolowaniem w przyszłości. Te obawy sprzyjają „zielonemu”, który ponownie powinien znaleźć się w trendzie wzrostowym. Amerykańską walutę wspierająteż lepsze niż w Europie dane makroekonomiczne.
Złoty w minionym tygodniu po umocnieniu w pierwszej jego połowie w drugiej części wyraźnie się osłabił. Nastroje na rynkach popsuły słabe dane z Chin o dynamice eksportu tego kraju. Rynki obawiają się, że są to sygnały nadchodzącego spowolnienia w gospodarce Państwa Środka.
Polskiej walucie nie pomaga też korekta na rynku obligacji. Wysoki popyt na polskie obligacje wspierał do tej pory notowania złotego, który w ostatnich dniach był najmocniejszy od roku w stosunku do euro i franka szwajcarskiego. Jednak w którymś momencie należało się spodziewać realizacji zysków przez inwestorów.