Korporacyjna ruletka

opublikowano: 24-04-2018, 22:00

Start-upy Współpraca młodych firm z gigantami zawsze wiąże się z ryzykiem. Podejmują je obie strony, choć większy ma pod pewnymi względami przewagę

Scenariuszy rozwoju startupowego biznesu jest wiele — od samodzielnego działania na rynku poprzez stałą współpracę z większymi odbiorcami B2B aż po wizję stworzenia gotowej technologii i sprzedania jej branżowemu nabywcy. Wybór ścieżki determinuje najczęściej sam produkt, rozwijana usługa… i rynkowe okazje. A w Polsce młode innowacyjne firmy nadal mają mało możliwości kooperacji z dużymi korporacyjnymi podmiotami. Sektor startupowy dopiero się rozwija. Do niedawna pozostawał on poza polem zainteresowania gigantów. Obecnie, m.in. za sprawą publicznego programu ScaleUp Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, umożliwiającego innowatorom testowanie nowych rozwiązań bezpośrednio w przemyśle i sektorze usługowym, coraz częściej zaczyna się mówić o relacjach na linii start-up — korporacja. Nie zawsze pozytywnie.

Starcie dwóch żywiołów

Jan Staniłko, zastępca dyrektora departamentu innowacji w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii, podczas niedawnej prezentacji projektów MIT Enterprise Forum Poland (MITEFP), czyli jednego z akceleratorów realizujących program ScaleUp, porównał współpracę krajowych korporacji ze start-upami do walki kowbojów z indianami. „Czasem jedni drugim strzelali w plecy lub podrzynali gardła” — mówił.

Paweł Bochniarz, szef MITEFP, nazwał ją natomiast starciem Dawida z Goliatem. Te głosy pojawiły się tuż po nagłym wypowiedzeniu firmie JustDrive umowy przez PKN Orlen. Zdarzenie wywołało dyskusję w środowisku startupowym. Nie brakowało komentarzy, że w takim układzie duża firma prawie zawsze będzie miała przewagę. Pilotażowy program ScaleUp, w którym zawiązanych zostało dziesięć akceleratorów, ma obie strony zachęcić do dialogu. I faktycznie, uzyskane w nim zewnętrzne finansowanie, skłoniło wiele firm do zaproszenia do siebie młodych przedsiębiorców i przetestowania ich projektów. Kilka z nich zostało wdrożonych, choć najczęściej jeszcze na niewielką skalę. Poczta Polska i Bank Pocztowy skorzystały z pomysłu start-upu Praca Bez Barier i wprowadziły jego narzędzie ułatwiające komunikację z osobami głuchymi i słabo słyszącymi. Bank Pocztowy zainteresował się ponadto InviPay, czyli usługą online dla firm eliminującą problemy zatorów płatniczych.

Drony w ubezpieczeniach

W ScaleUpie do jednego z akceleratorów — Space3ac — dołączyło m.in. PZU Lab.

— Duże znaczenie ma dla nas stałe poszukiwanie innowacji i budowa modeli biznesowych wokół małych spółek technologicznych. Mamy w obszarze naszego zainteresowania wiele projektów wykorzystujących najnowocześniejsze technologie dostarczane przez rodzime, często wysoko wyspecjalizowane start-upy — zaznacza Tomasz Huś, prezes PZU Lab.

Jednym z nich jest rozwiązanie spółki tworzącej systemy antydronowe — APS (Advanced Protection System).

— Pracujemy razem nad wdrożeniem systemu przystosowanego do potrzeb klientów Grupy PZU. Firma APS przygotowała pojazd terenowy, będący w stanie szybko dotrzeć w wyznaczone, nawet trudno dostępne miejsca, ze specjalistycznym sprzętem i minicentrum dowodzenia, służącym do kontroli przestrzeni powietrznej— i w razie potrzeby do neutralizacji zagrożeń — dodaje Tomasz Huś.

Radosław Piesiewicz, prezes APS, zaznacza, że tego typu współpraca jest korzystna dla start-upu, bo wiąże się z pozyskiwaniem kolejnych klientów i zleceń. Z jego wcześniejszych doświadczeń wynika jednak, że nie jest ona wolna od obciążeń. Korporacja jest „dużym organizmem”, w którym wszelkie procesy decyzyjne dotyczące nowego projektu trwają długo. A w przypadku technologii „rynek nie lubi próżni” — szybko pojawiają się na nim kolejne firmy oferujące podobne systemy.

— W koncernach decyzyjność liczy się w miesiącach czy kwartałach, choć są wyjątki. Z jednej strony start-up mamiony jest wizją wielkiej inwestycji, szans, nowych rynków, z drugiej — trafia na twarde realia, czyli tonę papierów i zamknięte gabinety... w centrali zlokalizowanej np. w Londynie. Tymczasem na rynku ważne jest to, kto jest szybszy, zwinniejszy. Przed oczami natychmiast pojawia się obraz Blockbustera [upadła już amerykańska sieć wypożyczalni wideo — przyp. red.], który niegdyś nie zdecydował się zainwestować w szybko rozwijający się start-up, czyli Netflix — przypomina Konrad Krajewski, partner zarządzający młodej biotechnologicznej spółki Genomtec.

Technologie na świeczniku

Wśród korporacji rozpoczęła się „moda” na start-upy — zwraca uwagę Bartłomiej Gola, partner generalny SpeedUp Group. I w przypadku tej współpracy zawsze będą istniały dwie strony medalu. Pozytywnym przykładem z krajowego rynku jest zakup spółki Zencard przez PKO Bank Polski i włączenie jej produktu do oferty dla klientów. Pamiętać jednak trzeba o tym, że dla dużych firm liczy się przede wszystkim technologia i biznes, jaki można wokół niej rozwinąć. Z punktu widzenia korporacji zawsze najważniejszy będzie potencjalny zysk. Rozwijające się w kraju programy akceleracyjne mogą być dobrą okazją do nawiązania nowych kontaktów, ale — z punktu widzenia dużych spółek — są również formą rozeznania się w nowych technologiach i bazą do oceny, z których z nich można skorzystać, a które mogłyby stanowić w przyszłości rynkowe zagrożenie. W przyszłości wpływ na formę współpracy może mieć zbudowanie w kraju kultury korporacyjnych funduszy venture capital. Programy finansujące ich tworzenie inicjuje już m.in. Polski Fundusz Rozwoju.

 

 

KOMENTARZ PARTNERA

Współpraca, która rodzi innowacje

MIKOŁAJ PLACEK
prezes zarządu, Grupa Oknoplast

Wraz ze zmianami, jakie przyniósł rozwój technologiczny, firmy — zwłaszcza największe — muszą zmierzyć się z nowymi wyzwaniami, do których należą przede wszystkim dostosowanie się do cyfrowej rzeczywistości i prowadzenia biznesu w zupełnie nowy sposób.

W takich sytuacjach bardzo pomocne okazują się start-upy, które dobrze odnajdują się w świecie nowych technologii. Jak wynika z raportu PwC „Kierunek innowacje! Polskie firmy na ścieżce rozwoju” z 2017 r., aż 65 proc. badanych przedsiębiorstw pracuje lub za chwilę będzie współpracować ze start-upami w poszukiwaniu innowacji. To ogromna zmiana, zważywszy, że jeszcze kilka lat temu — według ostatniego raportu PARP, wydanego w 2015 r. — innowacyjność w polskim biznesie sięgała zaledwie 16 proc.

Jestem przekonany, że współpraca dużych przedsiębiorstw z młodymi, innowacyjnymi firmami jest dobrą inwestycją, pozwalającą na optymalny rozwój technologiczny dla obu stron. Sprzyja to tworzeniu ciekawych i przełomowych rozwiązań. Trudno się więc dziwić, że powiązania te powoli stają się trendem już nie tylko na zachodzie, lecz także w Polsce. Jako Grupa Oknoplast również współpracujemy ze start-upami i nasze doświadczenia w tym temacie są wyjątkowo pozytywne.

Zaangażowaliśmy się m.in. w program ScaleUp realizowany przez Krakowski Park Technologiczny.

W jego ramach współpracujemy m.in. ze start-upem nad innowacyjnym produktem Locky — to nakładka na klucz, umożliwiająca czuwanie nad bezpieczeństwem domu z każdego miejsca na Ziemi. Obecnie rozpoczynamy współpracę także ze start- -upem projektowym. Jej celem jest uatrakcyjnienie naszej oferty.

Osobiście widzę ogromny potencjał we współpracy dużych firm ze start-upami, czego najlepszym dowodem jest moje zaangażowanie w jury konkursu mającego na celu wyłonienie 50 kreatywnych osobistości w biznesie. Co roku nagradzamy ludzi, którzy chcą się rozwijać, kreować biznes innowacyjny i wprowadzać nieszablonowe rozwiązania do swoich działań.

Na rynku jest wiele innowacyjnych małych biznesów.

To naszą rolą — jako firmy, która swoją pozycję zbudowała właśnie na innowacjach — jest wspieranie młodych, dynamicznych podmiotów w realizacji nowatorskich pomysłów. Charakteryzuję to jako jeden z podstawowych elementów odpowiedzialności biznesowej dużych firm, a w biznesie jest to szansą na budowanie konkurencyjnej pozycji polskich przedsiębiorstw na arenie międzynarodowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Korporacyjna ruletka