Kowalski nie daje odpocząć PKB

Polskiemu wzrostowi nie szkodzą problemy Niemiec ani tąpnięcie na Dalekim Wschodzie. Gospodarka przyspiesza — jak długo

Niemcy muszą się zadowolić tym, że ich PKB urósł o 1,7 proc. r/r w trzecim kwartale. We Francji wzrost to zaledwie 1,2 proc. Cała strefa euro rozwija się w tempie 1,6 proc. i chociaż kryzys został już zażegnany, dynamika wzrostu wciąż jest daleka od oczekiwań. Na tym tle Polska może się pochwalić całkiem niezłym wynikiem — 3,4 proc.

KOWALSKI DA RADĘ:
Zobacz więcej

KOWALSKI DA RADĘ:

Zdaniem Tomasza Kaczora, głównego ekonomisty BGK, dane za trzeci kwartał można uznać za pozytywną niespodziankę — nie ma potrzeby dokładania do pieca obniżkami stóp procentowych. Siła gospodarki nadal będzie tkwiła w popycie krajowym, a szczególnie w hojnym wydawaniu Kowalskiego. ARC

— Drugie półrocze gospodarka rozpoczęła w niezłej formie i obawy o zagrożenie wzrostu są nieuzasadnione. Spowolnienie z drugiego kwartału okazało się przejściowe i PKB po wyeliminowaniu wahań sezonowych nawet przyśpieszył z 0,8 do 0,9 proc. k/k — podkreśla Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK.

Odporni na wszystko

Nasz kwartalny wzrost to szczególny powód do satysfakcji, bo w Unii Europejskiej znów są kraje, których gospodarki się kurczą. Spadek PKB w ujęciu kwartalnym zanotowały: Grecja, Estonia i Finlandia. My jesteśmy wśród prymusów, a szybciej od nas rozwijała się tylko Rumunia.

— Gospodarka jest w stabilnym wzrostowym trendzie. To już siódmy z kolei kwartał, gdy dynamika utrzymuje się na poziomie bliskim 1 proc. — przypomina Tomasz Kaczor. Co stało za sukcesem trzeciego kwartału w gospodarce? Na razie można tylko zgadywać, bo pełne statystyki poznamy pod koniec listopada. Ekonomiści po słabych miesięcznych danych o sprzedaży detalicznej czy produkcji przemysłowej oceniali, że w trzecim kwartale nieco siadła konsumpcja, a inwestycje też nie rosły w szczególnie imponującym tempie.

— Pozytywny wpływ na PKB mogły mieć natomiast zapasy oraz eksport netto — uważa Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego. Widać, że Kowalskiego i przedsiębiorców nie wystraszyły problemy w gospodarce Państwa Środka i obniżający się od kilku kwartałów lot chińskiego smoka.Nikomu nie mąciło także nastrojów wakacyjne zamieszanie wokół Grecji czy problemy naszego głównego partnera handlowego — Niemiec.

— Klimat w trzecim kwartale był, ogólnie rzecz biorąc, mało sprzyjający. Dlatego przyspieszenie tempa wzrostu PKB — choć niewielkie — należy uznać za dobrą wiadomość — podkreśla Monika Kurtek.

Mieszane sygnały

Większość ekonomistów jest przekonana, że w nadchodzących kwartałach czeka nas stabilne tempo rozwoju z lekką tendencją do wzrostu. — O ile dane za trzeci kwartał nie przyniosły oczekiwanego na początku roku ożywienia koniunktury, o tyle wciąż wskazują one na zrównoważony wzrost gospodarki — mówi Marta Petka-Zagajewska, główny ekonomista Raiffeisen Polbanku. Jej zdaniem, pod koniec roku PKB będzie rósł nawet w 3,6-procentowym tempie. Analitycy BGK spodziewają się, że przyszły rok przyniesie jeszcze więcej dobrych wiadomości.

— Na cały 2015 r. prognozujemy wzrost na poziomie 3,5-3,6 proc. i spodziewamy się dalszego nieznacznego przyśpieszenia w kolejnym — prognozuje Tomasz Kaczor. To pogląd nieco w kontrze do ostatnich prognoz Narodowego Banku Polskiego. Z prognoz ekspertów z ul. Świętokrzyskiej wynika, że o ile w tym roku będziemy mogli się cieszyć z gospodarki rosnącej o 3,4 proc., o tyle w przyszłym czeka nas nieznaczny spadek dynamiki. Znacznie więcej czarnych chmur dostrzega na horyzoncie Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole. W jego opinii, czas najwyższy przygotować się na hamowanie gospodarki. Skąd pesymizm? Z efektów statystycznych, które wyraźnie zmniejszą dynamikę wzrostu eksportu i inwestycji.

— Ponadto obserwowane spowolnienie w Chinach może się okazać głębsze, niż obecnie uważamy, co będzie stanowić ryzyko dla trwałości ożywienia w strefie euro — zwraca uwagę ekspert i przypomina, że gospodarkę będzie ograniczało też tąpnięcie we wzroście inwestycji publicznych związane z luką między unijnymi budżetami.

— Dlatego prognozujemy, że dynamika PKB w całym 2016 r. obniży się do 2,5 proc. — mówi Jakub Borowski.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Kowalski nie daje odpocząć PKB