GIEŁDA Koncern będzie ograniczał wydatki we wszystkich działach. W grę wchodzi zmniejszenie inwestycji i redukcja zatrudnienia.
W Orlenie jak w rządzie. Premier kazał znaleźć ministrom oszczędności. I musieli znaleźć. Teraz tego samego od swoich dyrektorów wykonawczych oczekuje Jacek Krawiec, prezes największej polskiej spółki giełdowej. Nie ma zresztą innego wyjścia. W tym tygodniu spółka przyznała, że z powodu drastycznego spadku cen ropy naftowej zanotowała w ubiegłym roku straty. A do tego idzie kryzys.
— Niezbędne oszczędności obejmą wszystkie działy. Będziemy cięli poziom planowanych wcześniej inwestycji oraz zapewne optymalizowali zatrudnienie — mówi Jacek Krawiec.
Kiedy plan oszczędnościowy ma być gotowy i ile środków dzięki temu spółka oszczędzi? Tego nie wiadomo.
Doświadczony kadrowy
Zmniejszenie zatrudnienia ma być jednym z kluczowych elementów planu.
— Mamy przerosty kadrowe, choć na razie dopiero zaczęliśmy analizować poziom potrzebnych zmian. Kluczowe będzie tu porównanie efektywności naszej rafinerii i liczby zatrudnionych w niej osób z podobnymi koncernami w Europie. Obecnie prowadzimy też rozeznanie w działach produkcyjnych oraz w administracji — mówi Jacek Krawiec
We wtorek odbyło się pierwsze spotkanie ze związkami zawodowymi.
— Sygnalizowaliśmy stronie związkowej potrzebę optymalizacji zatrudnienia — podkreśla prezes.
Ograniczaniem zatrudnienia będzie zajmował się nie byle kto. Dyrektorem ds. zasobów ludzkich w płockiej spółce został Arkadiusz Kawecki, który na podobnych stanowiskach pracował już m.in w TP, KGHM czy Orbisie. Z pierwszej z tych spółek za jego czasów na początku tej dekady odeszło ponad 30 tysięcy osób. Znaczną część stanowili odchodzący w ramach programu dobrowolnych odejść.
Podczas wtorkowego spotkania ze związkami rozmawiano także m.in. o zmniejszeniu funduszu motywacyjnego dla części pracowników w styczniu oraz o rozpoczynających się wkrótce rozmowach w sprawie wzrostu wynagrodzeń.
— Będziemy zachowywali się odpowiedzialnie. Stanowisko w tej sprawie przygotujemy dopiero wówczas, gdy znane będą szczegóły wyników finansowych z ubiegłego roku — mówi Walenty Cywiński, wiceprzewodniczący orlenowskiej Solidarności.
Nasz rozmówca twierdzi też, że nic mu nie wiadomo o planach cięć.
Mierz siły na zamiary
Orlen chce także oszczędzać na inwestycjach.
— Każda wydawaną złotówkę będziemy oglądali z dwóch stron. Wydatki nie mogą być większe niż to, co zarobimy (na poziomie EBITDA). Nie możemy sobie pozwolić na dalsze zwiększanie zadłużenia Zainwestujemy tyle, ile gotówki uda nam się wypracować — przypomina Jacek Krawiec.
W tym roku, według wcześniejszych deklaracji, Orlen miał zainwestować 4 mld zł. Co o pomyśle cięć sądzą analitycy?
— Obydwa krajowe koncerny powinny dokonać głównie restrukturyzacji w zakresie zatrudnienia, a w mniejszym stopniu decydować się na obcięcie inwestycji o charakterze infrastrukturalnym — twierdzi Rafał Salwa, niezależny analityk giełdowy