KRD: sektor opakowań obronił się przed pandemią

  • PAP
opublikowano: 15-05-2021, 10:01

Wart 45 mld zł rynek opakowań jest jednym z tych, który dobrze radzi sobie w obliczu pandemii, zadłużenie wobec kontrahentów nie przekracza 50 mln zł – informuje Krajowy Rejestr Długów.

Prezes Krajowego Rejestru Długów Adam Łącki, wskazał PAP, że odporność branży opakowań na pandemię widać w sferze finansowej, a konkretnie w zadłużeniu, którego poziom w ciągu ostatniego roku nie zmienił się znacząco.

"Na początku pandemii w marcu 2020 r. długi sektora wynosiły 49 mln zł. W drugiej połowie roku ta kwota zaczęła rosnąć i w listopadzie osiągnęła najwyższy poziom prawie 51,8 mln zł" – wyjaśnił i dodał, że później zaczęła spadać do obecnej sumy ponad 49 mln zł.

"To niewielkie wahania w porównaniu do innych sektorów gospodarki, które notowały wyraźny przyrost długów w czasie pandemii i które pandemia wyraźnie pogrążyła" - podkreślił.

Według szacunków Polskiej Izby Opakowań, na które powołuje się KRD, rynek opakowań w Polsce jest wart 45 mld zł. Swoją stabilną pozycję i funkcjonowanie w kryzysie polska branża opakowań zawdzięcza silnemu powiązaniu z przemysłem spożywczym, farmaceutycznym i środków czystości. To sektory, które utrzymywały dobrą pozycję w pandemii, zapewniając dostęp do najistotniejszych i niezbędnych towarów, a przy tym generowały wysoki popyt na opakowania - zauważają eksperci KRD.

Dodają, że duże zapotrzebowanie na opakowania zgłaszał też sektor e-commerce. Polacy częściej niż przedtem zaczęli bowiem zamawiać towary przez internet. Pojawił się zatem większy niż przed pandemią popyt na kartony i inne produkty, w których sprzedawcy mogli bezpiecznie przesyłać swoje towary. Z drugiej strony, część branż korzystających z opakowań ograniczyła swoją produkcję w wyniku wyhamowania gospodarki, ale skala tych zmian nie zatrzymała rozwoju sektora opakowań.

Dynamiczne podwyżki
Dynamiczne podwyżki
Na szybko rosnące ceny surowców zwracają uwagę nie tylko producenci opakowań z tworzyw sztucznych, ale też z tektury.
Agnor Mark Rayan

Z danych udostępnionych przez KRD wynika, że największe zaległości ciążą obecnie na producentach opakowań z tworzyw sztucznych (26,8 mln zł), do których należy blisko połowa całego jej zadłużenia. Jednocześnie ich produkcja stanowi największą część rynku. Ponad 14,2 mln zł do oddania swoim kontrahentom mają wytwórcy opakowań z papieru i tektury, a 7,8 mln zł producenci opakowań drewnianych. Pozostałe 321 tys. zł powinni uregulować wytwórcy opakowań metalowych. Łącznie zadłużenie przedstawicieli całego sektora wynosi ponad 49,3 mln zł.

Sektor opakowań największe zaległości ma wobec instytucji finansowych. Na spłatę 13,5 mln zł czekają banki. Odpowiednio 4,8 mln zł i 3,4 mln zł przedstawiciele branży muszą zwrócić firmom zarządzającym wierzytelnościami oraz faktoringowym. Częściej wśród dłużników z sektora opakowań można znaleźć jednoosobowe działalności gospodarcze, ale to spółki z ograniczoną odpowiedzialnością mają największe kwoty do spłacenia – praktycznie co drugą złotówkę wśród zadłużonych producentów.

Jak zaznacza Adam Łącki, producenci opakowań mogliby spłacić 37 proc. swojego zadłużenia, gdyby odzyskali pieniądze od swoich nierzetelnych kontrahentów. Ci zalegają im ze spłatą 18,3 mln zł. Z tej kwoty najwięcej mają do zwrotu firmy z sektora przetwórstwa przemysłowego (6,7 mln zł) oraz handlu (4,6 mln zł).

Eksperci podkreślają, że dobra kondycja finansowa większości przedsiębiorstw z branży opakowań w pandemii świadczy o jej dużej odporności na kryzysy. Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy, będącej partnerem KRD zwraca uwagę, że dla sektora większym wyzwaniem niż pojawianie się koronawirusa, mogą być czekające go w najbliższych latach zmiany, w tym przede wszystkim nowe regulacje i związane z nimi obciążenia.

Kulik przypomniał, że w 2021 r. wszedł w życie podatek od plastiku, który nie zostanie poddany recyklingowi. Według Polskiego Związku Przetwórców Tworzyw Sztucznych (PZPTS) nowa danina sprawi, że opakowania z tworzyw sztucznych podrożeją od 30 proc. do nawet 100 proc.

"Z kolei w związku z dyrektywą Single Use Plastic, od lipca br. producenci nie będą już mogli wytwarzać określonych rodzajów opakowań jednorazowych jak plastikowe sztućce, talerze, mieszadła, słomki czy styropianowe pojemniki i kubki" - podkreśla ekspert.

W 2025 r. z rynku mają natomiast zniknąć także plastikowe butelki z nieprzytwierdzonymi na stałe nakrętkami.

"Zmiana linii produkcyjnych i konieczność dostosowania się do nowych regulacji będą wymagały od producentów kosztownych inwestycji. Będzie to ważny sprawdzian ich kondycji finansowej" - podsumowuje Kulik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane