Krynica, Kleszczów i długo, długo nikt

  • Tadeusz Markiewicz
10-10-2013, 00:00

Nawet najbogatsza polska gmina wydała mniej na inwestycje prorozwojowe. Optymiści liczą na nowy budżet UE, pesymiści tylko na cud

Są tylko dwa samorządy w Polsce, które na głowę mieszkańca wydają ponad 10 tys. zł na inwestycje w infrastrukturę teletechniczną. To Krynica Morska oraz Kleszczów, które są zwycięzcami rankingu opublikowanego wczoraj przez pismo samorządu terytorialnego „Wspólnota”. Choć kwota wciąż robi wrażenie, wszystko wskazuje na to, że w samorządach dobrze już było. Nawet wydatki bogatego Kleszczowa są dużo mniejsze niż w dwóch poprzednich edycjach rankingu. Od ubiegłego roku jego inwestycje teletechniczne skurczyły się aż o 5,5 tys. zł per capita.

„Dane za 2012 r. potwierdzają, że wcześniejszy spadek inwestycji nie miał charakteru jednorazowego. Mamy do czynienia z kilkuletnim spowolnieniem, spowodowanym w większym stopniu pogarszaniem się sytuacji finansowej samorządów niż cyklem związanym z realizacją projektów wspieranych ze środków Unii Europejskiej” — opisują prof. Paweł Swianiewicz i Julita Łukomska, autorzy rankingu. Podkreślają, że inwestycje samorządowe skurczyły się do poziomu z 2008 r. To nadal dużo, ale prawie o 30 proc. mniej niż dwa lata wcześniej.

Powiatowa katastrofa

Zdaniem autorów zestawienia, o załamaniu można mówić w przypadku powiatów. Ich inwestycje spadły do poziomu 60 proc. wydatków z 2011 r. Przykład? Powiat przasnyski, zwycięzca ubiegłorocznej edycji rankingu, zmniejszył nakłady na teletechnikę z 442 zł do 402 zł (per capita) i spadł na drugie miejsce w zestawieniu.

— Zgadzam się, że możemy już mówić o załamaniu inwestycji powiatowych. Są trzy podstawowe powody. Po pierwsze — wysychają źródła finansowania, po drugie — resort finansów ograniczył możliwości zadłużania się, a po trzecie — starostowie wstrzymują się z inwestycjami, czekając na nową perspektywę unijną — mówi Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich. Autorzy rankingu „Wspólnoty” wzięli też pod lupę inwestycje spółek komunalnych, należących do miast na prawach powiatu.

Wnioski dla przedsiębiorców — kontrahentów miejskich spółek — też nie są optymistyczne. „Inwestycje spółek były w 2012 r. o kilkanaście procent niższe niż w 2011 r. i o ponad 30 proc. niższe niż w 2010 r. (…) Rekordowy udział spółek w finansowaniu inwestycji dużych miast zanotowaliśmy w 2004 r. — było to prawie 28 proc. ogólnej wartości inwestycji. Jeszcze w 2010 r. było to 25 proc., a w 2012 r. wskaźnik spadł do 20 proc.” — czytamy w raporcie. Pocieszający jest fakt, że nieźle trzymają się miasta na prawach powiatu. W ich przypadku inwestycje skurczyły się „tylko” o 6 proc.

Bieda i nadzieja

— Jeśli nie zmieni się polityka rządu, samorządy nie będą beneficjentami unijnych pieniędzy z nowej perspektywy. Coraz więcej gmin ma kłopot z płynnością finansową i terminowym regulowaniem zobowiązań. Znam przykłady samorządów z województwa świętokrzyskiego, które płacą nauczycielom pensje w kilku ratach. Jak w takiej sytuacji można myśleć o inwestowaniu? Wszyscy nas namawiają, abyśmy pełnymi garściami czerpali z unijnej kasy. Pytam: za co? Nie jestem optymistą. Obawiam się, że powtórki z obecnej perspektywy nie będzie — uważa Wojciech Lubawski, prezydent Kielc. Andrzej Dziuba, prezydent Tychów, nie traci nadziei. — Jesteśmy w okresie przejściowym — kończą się pieniądze z tej perspektywy unijnej, jeszcze nie zaczęły się z nowej. Moi koledzy zaciskają teraz pasa, by potem starać się o unijne fundusze. Trwają dyskusje nad podziałem pieniędzy dla województwa śląskiego. Wynika z nich, że wartość planowanych przez samorządy inwestycji jest trzykrotnie wyższa od dostępnych funduszy. Oby tylko minister Rostowski nam nie przeszkadzał — śmieje się Andrzej Dziuba.

Reguły rankingu

Autorzy rankingu wzięli pod uwagę te inwestycje samorządowe, których celem jest rozwój infrastruktury technicznej. Zestawienie obejmuje projekty w dziedzinie transportu (remonty i budowa dróg, zakup taboru), gospodarki komunalnej (sieci wodno-kanalizacyjne, gospodarka odpadowa) i mieszkaniowej. To grubo ponad połowa wydatków majątkowych samorządów. Autorzy wzięli pod uwagę średnią z lat 2010-12.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Krynica, Kleszczów i długo, długo nikt