KTK ściga Marka Falentę

opublikowano: 02-06-2015, 00:00

Rosyjski dystrybutor węgla próbuje wyegzekwować 10 mln USD długu od spółek Marka Falenty. Idzie po akcje Hawe

Marek Falenta nie spłaca długów, więc idziemy po wszystkie jego aktywa, które mają jakąkolwiek wartość, i chcemy, żeby wszyscy o tym wiedzieli — mówią przedstawiciele KTK, notowanego na giełdzie w Londynie producenta i dystrybutora rosyjskiego węgla. W marcu ubiegłego roku Rosjanie zaczęli robić interesy z głównym akcjonariuszem światłowodowego Hawe i szybko się na tym przejechali.

Marek Falenta
Zobacz więcej

Marek Falenta Marek Wiśniewski

— Chodzi o 10 mln USD długu plus odsetki, który miała spłacić nam zarejestrowana na Cyprze spółka Falenta Investments. Nie ma ona jednak majątku, podobnie jak poręczyciel długu, upadłe w ubiegłym roku Składywęgla.pl. W tej sytuacji, przy pomocy wszelkich dostępnych procedur prawnych, chcemy wyegzekwować dług od Marka Falenty, który osobiście podpisywał umowy — a dziś jedynym jego aktywem, o którym wiadomo, że ma jakąś wartość, są akcje Hawe — mówi Stanisław Żurawski, rosyjski prawnik reprezentujący KTK, partner zarządzający w nowosybirskiej kancelarii Czastnoje Prawo.

Jak Falenta Hawe sprzedawał:

 

 Przerzucanie długu

Skąd wziął się dług, którego spłaty domaga się KTK? Wszystko pośrednio łączy się ze spółką Składywęgla.pl, która jeszcze na początku ubiegłego roku budowała ogólnokrajową sieć punktów sprzedaży węgla i planowała wejście na giełdę. Głównym udziałowcem Składówęgla.pl była spółka MM Group, ale pod koniec 2013 r. 40 proc. udziałów objęła cypryjska spółka Falenta Investments, kontrolowana przez Marka Falentę.

MM Group było winne 60 mln zł firmie Energo z Bielska Podlaskiego, również handlującej węglem. Dług ten zabezpieczony był m.in. na znaku towarowym Składywęgla.pl.

Marek Falenta postanowił, że częściowo spłaci go za pomocą wzajemnego potrącenia wierzytelności — i pod koniec marca 2014 r. wykupił od KTK Polska 10 mln USD zobowiązań Energo z tytułu nierozliczonych dostaw węgla. Umowę sprzedaży wierzytelności podpisano 26 marca 2014 r., ostatnią ratę Falenta Investments miało zapłacić do końca czerwca.

— Marek Falenta zdołał przekonać ówczesnych menedżerów KTK Polska, że weźmie na siebie dług, z którego spłatą Energo miało problemy, bo chce położyć fundament pod długotrwałą współpracę z naszą firmą, a przy okazji pomóc MM Group. Szybko jednak okazało się, że sam długu też nie spłaca. Zasugerował, by KTK dostarczało Składomwęgla.pl surowiec, a on z części zysku z jego sprzedaży pokryje zobowiązania.

Z ramienia KTK sprawą zajęli się już jednak mniej naiwni menedżerowie i w czerwcu 2014 r. podjęli pierwsze kroki w celu wyegzekwowania pieniędzy od spółek Marka Falenty — mówi Stanisław Żurawski. W tym czasie Składywęgla.pl trafiły na czołówki gazet — 4 czerwca Centralne Biuro Śledcze zatrzymało 10 osób, związanych ze spółką w związku z podejrzeniami m.in. wyłudzenia nienależnego zwrotu VAT, oszustw i prania pieniędzy.

10 dni później tygodnik „Wprost” ujawnił nagrania rozmów m.in. szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza i prezesa NBP Marka Belki. Tym samym wybuchła tzw. afera podsłuchowa, w której szybko głównym podejrzanym o zlecanie nagrywania rozmów polityków i biznesmenów stał się Marek Falenta.

Wydobywanie pieniędzy

KTK w sierpniu zawiadomiło Centralne Biuro Śledcze o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Marka Falentę. Podjęło też próby odzyskania pieniędzy od cypryjskiej spółki. W grudniu sąd w Gdańsku nadał klauzulę wykonalności tytułowi egzekucyjnemu wobec Falenta Investments.

— Uzyskaliśmy tytuł egzekucyjny wobec Falenta Investments, okazało się jednak, że spółka ta nie posiada majątku. W tej sytuacji próbowaliśmy odzyskać pieniądze od Składówwęgla.pl, które poręczały zadłużenie — mówi Stanisław Żurawski.

Składywęgla.pl, którymi w końcowym etapie działalności zarządzał Paweł Sobków, dziś prezes Hawe, od 2 grudnia ubiegłego roku są jednak oficjalnie bankrutem. Jak ujawnił „PB” po spółce, która w szczytowym momencie miała 350 punktów dystrybucyjnych w całym kraju i ponad 200 mln zł przychodów rocznie, zostało 1,75 mln zł majątku i wielokrotnie wyższe długi.

— Ustawiliśmy się w kolejce wierzycieli Składówwęgla.pl, ale na odzyskanie pieniędzy od tej spółki nie ma co liczyć. W związku z tym zamierzamy skierować wszystkie roszczenia osobiście przeciw Markowi Falencie, który jako dyrektor Falenta Investments podpisywał umowy — mówi Stanisław Żurawski.

KTK jeszcze na początku marca złożyło wniosek o zabezpieczenie roszczeń wobec Marka Falenty poprzez zajęcie prawie 8,3 mln akcji Hawe, będących w jego posiadaniu. Sąd jednak wniosek ten oddalił, uznając, że „na tym etapie brak jest podstaw do uznania roszczenia za uprawdopodobnione”. Zaznaczył też, że Marek Falenta... figuruje w rankingach najbogatszych Polaków, „co jest faktem powszechnie znanym”, nie można więc przyjąć, że bez udzielenia zabezpieczenia KTK może mieć problem z zaspokojeniem roszczeń. Rosyjska spółka się jednak nie poddaje.

— Jesteśmy zainteresowani zajęciem wszystkich aktywów Marka Falenty, z których można będzie wyegzekwować dług. Dziś, według naszej wiedzy, to przede wszystkim pakiet akcji w Hawe posiadany osobiście przez Marka Falentę i, być może, wystawiony na sprzedaż pakiet akcji, który jest w posiadaniu cypryjskiej spółki Trinitybay Investments. Nie zamierzamy odpuścić tych pieniędzy — podejmiemy wszystkie możliwe kroki prawne w celu egzekucji długu przed polskimi sądami — mówi Stanisław Żurawski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu