Na koniec lipca detaliczni klienci byli bankom winni 201,7 mld zł z tytułu
kredytów na nieruchomości – wynika z najnowszych danych Narodowego Banku
Polskiego. Na koniec czerwca ten poziom był znacznie wyższy, bo wynosił 210,1
mld zł. Spadek zadłużenia o 4 proc., to efekt umocnienia złotego. W lipcu kurs
franka szwajcarskiego, czyli waluty, w której Polacy masowo brali kredyty, spadł
z 2,93 zł do 2,71 zł, czyli o 7,5 proc. Wartość kredytów została więc
przeliczona po dużo niższym kursie. Uwzględniając zmiany na rynku walutowym,
okazuje się, że w lipcu dług z tytułu walutowych kredytów wzrósł zaledwie
241 mln zł, co pokazuje, jak bardzo banki ograniczyły udzielanie takich
pożyczek. Stan zadłużenia z tytułu kredytów w złotych wzrósł zaś o 1,8 mld zł,
bo to głównie w ten sposób są finansowane obecnie zakupy nieruchomości. Powyższe
dane nie tylko odzwierciedlają stan rynku, ale mają również kolosalne znaczenie
dla indywidualnych klientów. Niższa wartość kredytu w przeliczeniu na złote nie
dość, że pozwala kredytobiorcom odetchnąć z ulgą, to jeszcze w niektórych
przypadkach odblokowuje ewentualną sprzedaż mieszkania. Zmniejsza się bowiem
liczba kredytobiorców, którzy na skutek osłabienia złotego mieli kredyty wyższe
niż wartość nieruchomości.
Warto też spojrzeć na pozostałe
kategorie. Zadłużenie z tytułu kredytów w rachunku wzrosło do 11,1 mld zł, czyli
do najwyższego poziomu w historii. To może oznaczać, że spowolnienie gospodarcze
daje się Polakom we znaki, i w większym stopniu finansują oni bieżącą konsumpcję
bankowym kredytem. Oczywiście znaczenie ma też okres wakacyjny, czyli wzmożone
wydatki na urlop. Można powiedzieć, że nadal pod kontrolą jest zadłużenie na
kartach kredytowych, które w lipcu wzrosło zaledwie o 100 mln zł do poziomu 13,8
mld zł. Ostrzeżenia przed problemami jakie banki mogą mieć z tytułu pożyczek na
kartach kredytowych są więc na razie przedwczesne, i nie wydaje się by mógłby to
być poważny problem dla banków. Inaczej jest z kredytami gotówkowymi. W
kategorii: pozostałe kredyty i pożyczki, gdzie mieszczą się m.in. pożyczki
gotówkowe i kredyty samochodowe, zadłużenie sięga już 105,4 mld zł. W
lipcu wzrosło ono zaledwie o 800 mln, ale w tym przypadku umocnienie złotego
również miało znaczenie, i nieco zmniejszyło poziom tego długu. Część kredytów
samochodowych była bowiem udzielana w walutach obcych.
Kwota długu z tytułu pożyczek gotówkowych jest dużo wyższa niż ta dla kart kredytowych, i to właśnie z tymi długami banki mogą mieć najpoważniejsze problemy. Wzrost bezrobocia pod koniec roku spowoduje, że część klientów będzie miała kłopoty z ich spłatą. Szczególnie, że w poprzednich latach banki udzielały szybkich pożyczek naprawdę lekką ręką. W bankach roiło się od promocji, czyli ofert kredytów na dowód. Teraz oznacza to jednak konieczność tworzenia rezerw na złe kredyty.
Kredyty i pożyczki udzielone osobom prywatnym przez pozostałe monetarne instytucje finansowe (stan w mln zł)

stan w mln zł

Na rynku depozytów również widać skutki umocnienia złotego. Stan lokat
walutowych zmniejszył się
z tego tytułu o ponad 1 mld zł do 16 mld zł. I to
co dla posiadaczy kredytów walutowych jest ogromnym powodem do zadowolenia, dla
oszczędzających w dolarach, czy w euro, oznacza kurczenie się ich majątku.
Wartość lokat w złotych zwiększyła się nieznacznie, bo o ponad 0,5 mld zł, co
pokazuje, że zamiast wojny depozytowej mamy zawieszenie broni. Banki
nasyciły się w ostatnich miesiącach kapitałem, a z kolei klienci, nie mają już
tak wiele wolnych środków, które mogliby jeszcze umieścić na lokatach.
Szczególnie, że bankom rośnie konkurencja w postaci funduszy inwestycyjnych,
które wypracowują coraz lepsze wyniki. Kolejną konkurencją dla tradycyjnych
lokat są też konta oszczędnościowe, które cieszą się coraz większym powodzeniem.
Skoro stan złotowych depozytów bieżących zwiększył się o 1,2 mld zł, to można
przypuszczać, że spora część tych środków trafiła właśnie na konta
oszczędnościowe.
Zobowiązania monetarnych instytucji finansowych wobec osób prywatnych (stan w mln zł)

Źródło: NBP
Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance