Le Balzac: powolny, ale dobry

Julia Kafka
opublikowano: 10-05-1999, 00:00

Le Balzac: powolny, ale dobry

PRECZ Z PLOTKARZAMI: Restauracja sprzyja spotkaniom przedsiębiorców, którzy mogą swobodnie porozmawiać o interesach i których obecność tam w różnych towarzyskich konfiguracjach nie będzie pretekstem do plotek zawistnych konkurentów.

Francuska restauracja Le Balzac w warszawskim hotelu Mercure bez wątpienia należy do najlepszych w mieście. Nie jest jednak miejscem, do którego można wpaść, żeby w miarę szybko zjeść lunch z partnerem w interesach. Przygotowywanie dań trwa tam wieki, ale warto zaczekać, żeby napełnić żołądek przednimi daniami mięsnymi oraz wybornym winem.

Le Balzac należy do niewielu ze stołecznych miejsc, gdzie można wpaść w porze lunchu bez rezerwacji. To duża zaleta, że udało mu się odeprzeć inwazje sezonowych snobów.

Drogi czytelniku, zanim wbijesz swoje zęby w blat, bo nie możesz uzgodnić ceny transakcji z kontrahentem, lepiej przetrąć pasztet Fois Gras z sałatą i olejem truflowym. Żabie udka można sobie odpuścić. Nie można natomiast unikać kontaktu z tatarem z różowego pstrąga w śmietanie. Palce lizać, a to dopiero początek. Czas na zupę. I tutaj wybór jest oczywisty — tylko zupa z merlana i muli. I najważniejsza część przedstawienia, czyli dania główne. Spirala z turbota i pstrąga morskiego w sosie z szafranem. To oferta dla najbardziej wymagających, a unikających mięsa czerwonego. Dla niezdecydowanych doskonała będzie pierś kaczki w miodzie z sosem z pigwy i bakalii. Natomiast mięsożerni goście powinni zdecydowanie zaatakować filet z dzika z gruszką i sosem z jałowca. A dla gotowanej cielęciny z jarzynami, masłem marchewkowym i pietruszkowym winegrete, także można na chwilę zapomnieć o swoich ekologiczno-wegetariańskich fascynacjach. Generalnie jest więc comme il faut, tylko dlaczego trzeba tak długo na wszystko czekać?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Julia Kafka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Le Balzac: powolny, ale dobry