Leasing pod parasolem ochronnym

opublikowano: 28-02-2014, 00:00

Ubezpieczenie przedmiotu leasingu poza ochroną finansową wiąże się często z dodatkowymi korzyściami, ułatwiającymi prowadzenie biznesu

Eksperci przekonują: ubezpieczenie w leasingu jest konieczne i chroni przede wszystkim tego, kto z niego korzysta. — W razie utraty przedmiotu leasingu i braku ubezpieczenia całe ryzyko, czyli konieczność spłaty kapitału powiększonego o odszkodowanie umowne, spoczywałoby na leasingobiorcy — wyjaśnia Bartosz Szałkowski, ekspert Pekao Leasing.

Bez ryzyka

Są dwa podstawowe sposoby ubezpieczania przedmiotu leasingu. Po pierwsze: leasingobiorca może otrzymać do używania już ubezpieczony przez finansującego przedmiot. Ubezpieczenie zostaje w tym przypadku wliczone w ratę leasingową, jest jednak obciążone dodatkowo 23-proc. podatkiem VAT.

— W drugim przypadku wskazany przez finansującego ubezpieczyciel przedstawia korzystającemu ofertę ubezpieczeniową lub przedmiot leasingu jest ubezpieczany w firmie wskazanej przez korzystającego po zaakceptowaniu jej przez finansującego. Przy obu sposobach składki z tytułu ubezpieczenia są zwolnione z podatku VAT — wyjaśnia Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu (ZPL).

Poza objęciem leasingowanego środka ochroną finansową przedsiębiorcy mogą często skorzystać z uzupełniających rozwiązań, które pozwalają im zoptymalizować koszty, a przez to usprawnić zarządzanie firmą.

— Poza standardowym ubezpieczeniem zawieranym na rok nasi klienci mają do wyboru ubezpieczenie wieloletnie na cały okres leasingu,które gwarantuje im stałość kosztów ubezpieczenia przez okres finansowania bez względu na zmieniające się stawki na rynku ubezpieczeń — mówi Ewa Kadziewicz, dyrektor departamentu marketingu Europejskiego Funduszu Leasingowego (EFL).

Jak wynika z obserwacji leasingodawców, przedsiębiorcy szczególnie cenią możliwość uniknięcia konieczności poszukiwania na własną rękę optymalnej polisy. Oszczędzają bowiem wtedy czas, ale też ograniczają ryzyko wyboru ubezpieczyciela, który nie cieszy się na rynku zbyt dobrą sławą.

Pod lupą

Choć leasingodawca powinien być świadomy udogodnień, na jakie może liczyć, choćby w ramach ubezpieczenia leasingu, musi też pamiętać o ciążących na nim obowiązkach. Zgodnie z postanowieniami Kodeksu Cywilnego ponosi on np. odpowiedzialność za wybór dostawy przedmiotu leasingu.

— Jeżeli przedmiot nie zostanie wydany korzystającemu w ustalonym terminie na skutek okoliczności, za które korzystający ponosi odpowiedzialność, umówione terminy płatności rat pozostają niezmienione — wskazuje Andrzej Sugajski.

Poza tym trzeba pamiętać, że finansujący nie odpowiada przed korzystającym za przydatność rzeczy do umówionego użytku. Jak wyjaśnia dyrektor generalny ZPL, leasingodawca ma jednak obowiązek wydać klientowi wraz z przedmiotem odpis umowy ze zbywcą lub odpisy innych dokumentów dotyczących tej umowy (w szczególności odpis dokumentu gwarancyjnego co do jakości rzeczy otrzymanego od zbywcy lub producenta). Świadomość obowiązków leasingobiorcy powinna iść więc w parze z jego ostrożnością.

— Zawierając umowę, należy zwrócić uwagę m.in. na wszelkie składowe ceny zakupu, ponieważ to od tej podstawy naliczane są odsetki i kapitał podlegający spłacie. Przedsiębiorca powinien również zwrócić uwagę na wszelkie czynniki, które mają wpływ na zmianę wysokości opłat — czy to na skutek zmiany stóp procentowych, czy ewentualnych zmian kursów walut przy umowach rozliczanych w walutach obcych — radzi Andrzej Sugajski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu