LEKKI WALCZY O PRZEŻYCIE

Mączyńska Elżbieta
opublikowano: 1999-07-14 00:00

LEKKI WALCZY O PRZEŻYCIE

Zakłady oczekują ochronnych działań państwa, lecz przede wszystkim muszą podnieść konkurencyjność wyrobów i obniżyć koszty produkcji

MAŁA KONKURENCYJNOŚĆ: Niedoinwestowanie przemysłu lekkiego i wysokie koszty ograniczają konkurencyjność polskiego produktu — twierdzi Elżbieta Mączyńska z Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN. fot. Grzegorz Kawecki

Utrata rynków wschodnich, niekonkurencyjność na rynku krajowym i wysokie koszty produkcji to podstawowe bolączki przemysłu lekkiego.

Przemysł lekki należy do dziedzin produkcji, które w okresie transformacji napotkały szczególne trudności w przystosowaniu się do nowych warunków rynkowych. Szok wywołała głównie utrata rynków krajów byłej RWPG i do tej pory nie zostały wyeliminowane jej następstwa. Niekorzystne zjawiska nasilają się, a na utratę rynków wschodnich nakłada się wzmożony import, głównie z krajów azjatyckich.

Kryzys w przemyśle lekkim, głównie włókienniczym i skórzanym, znajduje odzwierciedlenie przede wszystkim w spadku produkcji. Dotyczy to głównie tkanin. W przeliczeniu na 1 mieszkańca produkuje się ostatnio w Polsce około 5,5 m. b. tkanin bawełnianych i bawełnianopodobnych i jest to poziom niższy niż w 1946 r., kiedy wynosił 8,5 m. b., a rekordowy poziom osiągnięty w 1975 r. wynosił 127,3 mb. Podobne relacje cechują produkcję innych tkanin. Od 1976 roku widoczny jest systematyczny jej spadek.

Mimo przerwania w 1996 r. tej niekorzystnej tendencji produkcja tkanin jest około 4-krotnie niższa niż w 1990 r. Dostrzegalny od 1995 r. lekki wzrost produkcji obecnie wygasa.

Choć w 1998 r. generalnie produkcja sprzedana przemysłu lekkiego wykazywała w stosunku do 1997 r. umiarkowany wzrost wysokości 4,8 proc., to jednak tempo tego wzrostu było o 6,7 punktu procentowego niższe niż w 1997 r. Spadek ten był spowodowany głównie załamaniem produkcji w przemyśle skórzanym i włókienniczym. W przemyśle skórzanym produkcja sprzedana obniżyła się w 1998 r. w porównaniu z 1997 o 16,4 proc. W 1998 roku wyprodukowano zaledwie 55,2 mln par obuwia (w 1997 — 71,8). W przemyśle włókienniczym produkcja spadła o 2,7 proc. Produkcja tkanin bawełnianych w ciągu roku spadła o 10 proc.

Drugi szok

W pierwszym kwartale 1999 r. te niekorzystne trendy pogłębiły się. Można nawet mówić o swego rodzaju drugim szoku, łączącym się m.in. z kryzysem rosyjskim. Stosunkowo korzystniej kształtuje się sytuacja w przemyśle odzieżowym, gdzie nastąpił wzrost produkcji o 9,5 proc. Był to jednak wzrost o 3,2 punktu niższy niż w 1997 r. We wszystkich dziedzinach przemysłu lekkiego eksport jest mniejszy od importu, przy czym różnica ta pogłębia się. Świadczy to o nasilającej się drastycznie konkurencji zagranicznej, której polski przemysł lekki nie może sprostać, a znaczny wpływ na to ma duży udział nierejestrowanego importu w tej sferze, a tym samym nieuczciwa konkurencja.

Odzieżowy nieco lepszy

Równocześnie charakterystyczna jest znacznie wyższa rentowność przemysłu odzieżowego w porównaniu z przemysłem ogółem oraz przemysłem tkanin i skórzanym. Rentowność produkcji tkanin i przemysłu skórzanego jest przy tym około dwukrotnie niższa od przeciętnej w przemyśle przetwórczym. Jedną z głównych przyczyn niskiej rentowności w tych branżach jest spadek produkcji. Znacznie lepiej na tym tle kształtują się wyniki przemysłu odzieżowego, co równocześnie wskazuje na efektywność bardziej zaawansowanego przetwórstwa.

Ogółem zysk brutto przemysłu lekkiego spadł z 467 mln zł w 1997r. do 149 mln zł w 1998 r. Wynik netto w 1998 był ujemny. Strata netto wynosiła 87 mln zł., podczas gdy w 1997 r. przemysł ten generował jeszcze zysk netto w wysokości 174 mln. zł.

Oczekiwania aktywizacji działań ze strony państwa są szczególnie silne. Zakłady liczą na ochronne i promocyjne działania państwa. Niekorzystna koniunktura w tym przemyśle to nie tylko problem ekonomiczny, ale i społeczny. Znajduje w nim zatrudnienie około pół miliona osób (nie licząc szarej strefy). Nie można jednak pominąć faktu, że głównym problemem przemysłu lekkiego są wysokie koszty wytwarzania, co ogranicza jego możliwości rynkowe.

Elżbieta Mączyńska

Możesz zainteresować się również: