Lentex ciągle ma potencjał wzrostu

Robert Grzeszczuk
opublikowano: 2000-01-31 00:00

Lentex ciągle ma potencjał wzrostu

MOŻLIWOŚCI: Lentex, kierowany przez Franciszka Koszarka, posiada jeszcze potencjał wzrostu. Jego wykorzystanie zależy jednak od konsekwentnej realizacji strategii ograniczania kosztów. fot. ARC

Lentex, notowany od połowy 1997 roku na rynku podstawowym GPW, należy w ostatnich miesiącach do najbardziej wzrostowych spółek na giełdzie. Tylko od początku 2000 roku inwestycja w papiery spółki przyniosła prawie 22-proc. stopę zwrotu, a w ciągu ostatnich czterech miesięcy jest to prawie 124 proc. Na tak szybki wzrost wpływ miały także oczekiwania dotyczące sprzedaży posiadanego przez Fund. 1 NFI pakietu akcji przedsiębiorstwa. Zapowiedzią takiego posunięcia może być niedawna zmiana audytora na BDO Polska.

SPÓŁKA specjalizuje się przede wszystkim w produkcji wykładzin podłogowych z PCV dla gospodarstw domowych i przemysłu. Lentex jest największym producentem wykładzin o szerokości 2, 3 i 4 metrów w Europie Środkowej i Wschodniej. Ich udział w strukturze sprzedaży stanowi prawie 60 proc. Rynek ten jednak charakteryzuje się dużą konkurencją — zarówno krajową, jak i zagraniczną.

O ILE Lentex jest w stanie skutecznie konkurować z polskimi producentami tych wyrobów, o tyle w przypadku firm zagranicznych nie jest to już takie proste. Firmy te oferują lepsze warunki odbioru swoich produktów — przede wszystkim wydłużają terminy płatności.

LENTEX obecny jest na rynkach Czech, Słowacji, Łotwy, Estonii, Węgier, krajów Europy Zachodniej. Jednak udział sprzedaży eksportowej w ogólnych przychodach spółki zmniejszył się w ubiegłym roku o 2 punkty proc., do około 14 proc. Załamanie się rynku rosyjskiego w istotny sposób wpłynęło też na rentowność sprzedaży eksportowej, która spadła z blisko 35 proc. w 1998 do około 12 proc. w roku 1999.

DRUGIM pod względem udziału w przychodach produktem spółki są włókniny techniczne. Duże szanse rozwoju tego segmentu stwarza oddana w I połowie 1999 roku linia technologiczna do produkcji włóknin w technice tzw. igłowania wodnego. Korzystając z linii, Lentex jest w stanie wyprodukować 14 mln mkw. włóknin rocznie. Wyroby te charakteryzują się wyższą rentownością niż wykładziny. W lipcu 1999 r. spółka zawarła 2-letni kontrakt na dostawę tych wyrobów na rynek amerykański. Jego wartość wynosi 15 mln zł rocznie.

POZYTYWNA opinia należy się też zarządowi przedsiębiorstwa, szczególnie konsekwentnie realizowanej strategii redukcji kosztów. Mimo wyraźnego spadku eksportu na Wschód, Lentex zdołał utrzymać produkcję na nie zmienionym poziomie. W 1998 roku przychody spółki wyniosły 170 mln zł, a zysk netto 11,1 mln zł i był o ponad 4 mln zł niższy niż w roku 1997.

ZGODNIE z prognozą zarządu spółki, rok 1999 miał się zamknąć zyskiem netto wysokości 13,1 mln zł, przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 176,8 mln zł. Dane wykazane w ostatnim raporcie finansowym pokazują jednak, że wyniki te mogą być o kilkanaście proc. niższe. W ciągu trzech kwartałów 1999 roku wartość przychodów zrealizowanych przez Lentex wyniosła 128,4 mln zł (72,6 proc. kwoty założonej na cały 1999 rok). Rok wcześniej, w tym samym okresie, wynik ten był o 6 punktów proc. wyższy.

SPÓŁCE udało się jednak ograniczyć koszty produkcji. Proces ten rozpoczął się już w 1998 roku. W efekcie marża brutto na sprzedaży wzrosła z niespełna 24 do 26 proc. Na poziomie operacyjnym widoczny jest już jednak spadek marż, na co wpływ miała konieczność utworzenia rezerw na przeterminowane należności oraz na przewidywane straty z tytułu braku rotacji zapasów.

MIMO ostatniej aprecjacji kursu spółki, wydaje się, że potencjał wzrostu przedsiębiorstwa na Giełdzie Papierów Wartościowych nie został jeszcze do końca wyczerpany. Wartość rynkowa Lentexu już w najbliższym czasie może się zwiększyć o dalsze 5 proc. Z uwagi jednak na niewielkie dyskonto, z jakim notowane są obecnie papiery przedsiębiorstwa, w krótkim okresie zalecane jest trzymanie walorów Lentexu. W długim okresie natomiast — ich kupno. Jednak po cenie nie wyższej niż 32 zł.